Szef PSL podkreslił, że "teraz jest czas wyjaśniania tej sprawy". - Jan Bury jest prawnikiem. Na pewno wie, jak się zachować - stwierdził.

 

Były poseł PSL Jan Bury został zatrzymany w środę wieczorem przez CBA. Stało się to w związku z zarzutami korupcyjnymi na polecenie Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

 

Na temat zatrzymania wypowiedział się też Marek Sawicki z PSL. Jak zaznaczył, Bury miał postawione zarzuty, był też wniosek o uchylenie mu immunitetu. - Wydaje mi się, że wystarczyło wezwać do prokuratury, a nie zatrzymywać, więc tak troszkę to wygląda na pewną pokazówkę - ocenił.

 

Komentarze o przyspieszeniu i pytania o powód

 

Sprawę komentują też politycy innych opcji. Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Opioła (PiS) nawiązał do sprawy zatrzymania Burego, odpowiadając w czwartek na pytanie dziennikarzy, jak ocenia pracę CBA. - Wielokrotnie widzieliśmy w ostatnim czasie, że CBA dostało w czasie kampanii wyborczej przyspieszenia. To dzisiejsze nocne zatrzymanie byłego posła PSL pokazuje, że jest jakieś nadzwyczajne przyspieszenie w tej sprawie. W związku z tym pozwólmy ocenić tę pracę pani premier i panu ministrowi koordynatorowi (służb specjalnych - przyp. red.) - powiedział Opioła.


Dodał, że "w sprawie pana Jana Burego od dwóch lat słyszymy, że ta sprawa ciągle trwa; wielokrotnie słyszeliśmy, że wniosek o uchylenie immunitetu jest przygotowywany i nigdy w ogóle nie było realizacji tego".

 

Z kolei była premier Ewa Kopacz powiedziała, że  "ma nadzieję, że jest powód zatrzymania". -  Wiem, że toczyły się jakieś postępowania, ale nie wiem, dlaczego tak nagle, skoro tyle miesięcy się o tym mówiło - dodała.

 

Szef Nowoczesnej Ryszard Petru mówił natomiast dziennikarzom, że nie jest zaskoczony zatrzymaniem Burego. - Powinien być zatrzymany wcześniej, natomiast jest pytanie, czy to zatrzymanie jest na pokaz, czy naprawdę" - zaznaczył.

 

PAP 

 

Czytaj także:

Jan Bury zatrzymany przez CBA