Poseł nie skomentował wczorajszego expose Beaty Szydło, bo "znalazło się ono w absolutnym cieniu innych wydarzeń: prawdziwego expose Jarosława Kaczyńskiego, ułaskawienia Mariusza Kamińskiego czy dzisiejszego rozjechania walcem opozycji, jeśli chodzi o sprawę Trybunału Konstytucyjnego". - Wydaje mi się, że dzieją się rzeczy groźne dla demokracji. Platforma Obywatelska jest teraz potrzebna. Jesteśmy jedyną doświadczoną opozycją, która wie, co w tej sytuacji robić – zapewnił Siemoniak.

 

Skomentował także przywoływane przez PiS odwołanie sędziów TK przez Platformę. - To są sytuacje nieporównywalne i marnym pretekstem jest przywoływanie poprzednich zmian - ocenił. - Prace nad tamtą nowelizacją trwały dwa lata, trwały debaty i ostatecznie przegłosowano tę nowelizację. Dzisiaj w ciągu kilku godzin, lekceważąc opozycję i wszelkie opinie, postanowiono te zmiany na siłę przeprowadzić - mówił Siemoniak.

 

Według posła "nie może być tak, że ten, kto ma większość w parlamencie, rządzi Trybunałem, rządzi sądami, rządzi niezależnymi instytucjami". - Za moment będą media, za moment będzie prokuratura. Gdzie się znajdziemy, jeśli temu nikt nie postawi tamy? – zastanawiał się poseł.

 

Siemoniak przyznał, że nie potrafi zrozumieć, dlaczego "wszystkie zmiany PiS przeprowadzane są w taki sposób". - To naprawdę bardzo źle rokuje. Sytuacja jest bardzo poważna – powiedział. - Widać, że walec rozjeżdża opozycję, tylko kierowca walca się uśmiecha i mówi: "wyciągam do was ręce, współpracujmy", ale robi swoje – podsumował Siemoniak.

 

Zobacz całą rozmowę:

 

 

Wszystkie odcinki programu możesz zobaczyć tutaj.