Ostrzelał również miejski autobus, odłamki stłuczonych szyb raniły kierowcę i dwoje pasażerów. Napastnik wysadził się w powietrze, gdy bośniacka policja rozpoczęła oblężenie jego domu. Według sąsiadów napastnik był wyznawcą „radykalnej odmiany islamu”.

 

Po ataku, władze Bośni i Hercegowiny zwołały nadzwyczajne posiedzenie rządu. Premier Denis Zvizdić zapowiedział, że podniesie poziom bezpieczeństwa, by zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.

 

Bośniackie władze podejrzewają, że już ok. 150 tamtejszych muzułmanów przyłączyło się do Państwa Islamskiego. W kwietniu tego roku nieznany napastnik zaatakował komisariat policji w mieście Zvronik na zachodzie kraju, zabijając jednego funkcjonariusza i raniąc dwie inne osoby. Jak informują świadkowie, podczas oddawania strzałów krzyczał "Allah Akbar!" (Bóg jest wielki!").

 

Reuters