Były szef klubu PSL został zatrzymany w środę przez CBA pod zarzutem korupcji. W czwartek był przesłuchiwany w katowickiej prokuraturze.

 

Jak powiedział prokurator Goławski, Bury jako poseł i sekretarz stanu miał przyjmować korzyści majątkowe od pewnego biznesmena - w wysokości 228 tys. zł i jednej sztabki złota - za załatwienie spraw w różnych instytucjach państwowych.

 

Trzy inne zarzuty dotyczą przyjmowania korzyści majątkowych i pośrednictwa w przyjmowaniu łapówek w różnych instytucjach. Zdaniem prokuratury Bury przyjął też 700 tys. zł od pewnego przedsiębiorcy za załatwienie sprawy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Pozostałe zarzuty są związane z nakłanianiem różnych urzędników do działań niezgodnych z prawem.

 

Bury gotów na każde wezwanie organów ścigania

 

- Mojemu klientowi przedstawiono zarzuty, nie przyznał się do ich popełnienia - powiedziała jego adwokat Karolina Margulewicz-Fortuna wychodząc z prokuratury.
 
- Uważam, że w sprawie o takim charakterze i wobec postawy mojego klienta, którą prezentował - że jest gotów na każde wezwanie organów ścigania - mam nadzieję, że nie ma podstaw, żeby stosować środki zapobiegawcze, ale decyzja, co do tego jeszcze nie zapadła - zaznaczyła Margulewicz-Fortuna.

 

Przesłuchanie ma być kontynuowane w piątek.

 

PAP, Fot. PAP/Andrzej Grygiel, Polsat News