W marcu 2013 roku Wójciak, po wyborze papieża Franciszka, napisała na jednym z portali społecznościowych: "No i wybrali ch..., który donosił wojskowym na lewicujących księży".


W czerwcu 2014 roku prokuratura umorzyła śledztwo ws. znieważenia papieża, uznając, że choć wpis miał charakter ewidentnie znieważający, to nie miał charakteru publicznego. Zażalenie na tę decyzję złożyły osoby, które wcześniej powiadomiły prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Wójciak. Sąd nakazał prokuraturze ponownie zająć się sprawą.


W czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus poinformowała, że śledczy umorzyli postępowanie w sprawie publicznego znieważenia głowy Państwa Watykańskiego poprzez zamieszczenie w portalu społecznościowym treści powszechnie uznanej za obelżywą i znieważenia w ten sposób uczuć religijnych innych osób. Prokuratura stwierdziła, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.


Ewa Wójciak opinię sprzed lat o papieżu Franciszku podtrzymuje, ale… -  Dziś pewnie bym się powstrzymała od używania ostatecznych określeń – stwierdziła.


PAP