Następnie zamachowiec kieruje ogień w stronę restauracji. W witrynie rozpryskuje się szkło. Goście i obsługa padają na ziemię, niektórzy uciekają, inni wbiegają do lokali lub chowają się za barkiem. Sam zamachowiec do restauracji nie wchodzi.

 

W pewnym momencie podchodzi do stolika w kawiarnianym ogródku, pod którym ukryły się dwie kobiety. Wymierzył broń w ich stronę, ale nie strzelił. Nie wiadomo, czy nie zauważył ukrywających się kobiet, czy może z jakiegoś powodu postanowił darować im życie. Zamachowiec po chwili odchodzi. Dwie minuty później ludzie ukryci w restauracji wychodzą z kryjówek.

 

Daily Mail