"Jeśliś miał szczęście mieszkać w Paryżu za młodu, to przez resztę życia, gdziekolwiek się udasz, będzie on z tobą, bo Paryż jest świętem ruchomym" – napisał Hemingway w tej książce z lat 50.

 

"Ruchome święto" znalazło się w czołówce bestsellerów działu biografii w internetowym sklepie Amazon. Książka cieszy się tam taką popularnością, że zabrakło jej w magazynie.

 

Prezentująca obraz Paryża jako miasta, które umie ciszyć się życiem opowieść stała się symbolem sprzeciwu wobec terroryzmu. Paryżanie i turyści symbolicznie zapowiadają, że nie dadzą się zastraszyć zamachowcom i będą żyć, jak dotąd.

 

Egzemplarze "Ruchomego święta” składane są pośród kwiatów i zniczy przed zbitą witryną jednego z barów, który stał się w piątek celem zamachów. Kolejne książki położono też przed policyjnymi barierkami otaczającymi salę koncertową Bataclan, gdzie terroryści zamordowali 89 osób. Powieść mieli też ze sobą niektórzy Europejczycy, którzy w poniedziałek w południe przystanęli, by minutą ciszy uczcić ofiary zamachów.

 

Przedstawiciele wydawnictwa Folio, które posiada prawa do tej książki powiedział, że średnio codziennie sprzedaje się teraz 500 jej egzemplarzy i przewidział już dodruk 15 tys.

 

AFP zauważa, że ten fenomem przypomina ogromną popularność, jaką "Traktat o tolerancji" Woltera cieszył się po styczniowych zamachach na redakcję "Charlie Hebdo". Wydawca musiał wówczas zamówić dodruk, po tym gdy sprzedał na pniu 120 tys. egzemplarzy.

 

"Ruchome święto" to rodzaj hołdu złożonego Paryżowi przez Hemingwaya, który wspomina swoje ubogie, ale beztroskie początki kariery pisarskiej spędzone w stolicy Francji w latach dwudziestych. Przez karty książki prowadzącej po autentycznych, istniejących do dziś miejscach Paryża, przewijają się wielkie postacie ówczesnej bohemy: Gertruda Stein, Ezra Pound, James Joyce czy Francis Scott Fitzgerald.

 

Książka po raz pierwszy ukazała się już po śmierci pisarza, w 1964 roku.

 

PAP