Wystawę "Pojednanie/Versoehnung in Progress. Kościół katolicki i relacje polsko-niemieckie po 1945 r." otwarto równocześnie w Berlinie i we Wrocławiu.

 

Abp Schick zastrzegł, że pół wieku po opublikowaniu orędzia pojednania polsko-niemieckiego nadal nie można uznać za zakończone. Podkreślił, że obchody 50. rocznicy wymiany listów powinny stać się "okazją do refleksji i bodźcem, aby patrzeć w przyszłość i iść do przodu".

 

Wystosowane 18 listopada 1965 r. do niemieckich biskupów orędzie, którego inicjatorem był metropolita wrocławski kardynał Bolesław Kominek, głosiło, że należy położyć kres wielowiekowym konfliktom Niemiec i Polski oraz wybaczyć sobie wzajemnie winy. Jest zwane też "orędziem pojednania" m.in. z powodu zawartego w nim zdania: "przebaczamy i prosimy o przebaczenie".

 

Ostrożna odpowiedź

 

Odpowiedź biskupów niemieckich wystosowana 5 grudnia była bardzo ostrożna, nie odnosiła się do granicy na Odrze i Nysie i uznana została przez stronę polską za rozczarowującą. Napisali m.in.: "Z wdzięcznością podejmujemy Wasze »Orędzie« i żywimy nadzieję, iż rozpoczęty między nami dialog znajdzie swój dalszy ciąg w Polsce i w Niemczech".

 

"Odpowiedź niemiecka wypadła słabiej" od polskiego orędzia - przyznał abp Schick. Jego zdaniem, powodem tego był krótki czas, jaki mieli niemieccy biskupi na odpowiedź.

 

Wystawę zorganizowały Ośrodek "Pamięć i Przyszłość" oraz Maximilian-Kolbe-Stiftung. Ma charakter multimedialny i obejmuje kilkaset eksponatów. Prezentowane są na niej dokumenty, zdjęcia, filmy i zapisy audio.

 

Autorem wystawy jest dr Robert Żurek, historyk i teolog, który od lat bada rolę Kościoła katolickiego w procesie pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej

 

PAP

 

Czytaj także:

 

50. rocznica listu biskupów polskich do niemieckich