- Obejmuję urząd premiera RP w czasie, w którym nasz świat budowany na wartościach wolności demokracji i tolerancji, coraz częściej atakowany jest przez tych, którzy nie szanują praw innych. Nie zgadzamy się na taką wizję świata. Polacy pragną dziś bezpieczeństwa dlatego z innymi państwami Europy będziemy solidarnie współpracować w walce z terroryzmem. Dla rządu Rzeczpospolitej rzeczą nadrzędną jest bezpieczeństwo Polek i Polaków - powiedziała Szydło.

 

Podkreśliła, że 25 października Polacy "opowiedzieli się za zmianą dotychczasowej polityki i formy sprawowania władzy". - Ta gromna potrzeba jest wynikiem ostatnich lat, kiedy nastąpiło ogromne rozminięcie się oczekiwań obywateli z działaniem rządzących. Polska polityka musi być inna - dodała premier.

 

Inwestycje i innowacje, a nie tania siła robocza

 

Beata Szydło podkresliła, że priorytetem rządu jest rozwój kraju. - Trzeba podnieść gospodarkę na nowy poziom, gdzie podstawą rozwoju są inwestycje i innowacje, a nie tania siła robocza. W tym celu należy wykorzystać wszystkie rezerwy, a przede wszystkim przedsiębiorczość Polaków - dodała - argumentowała.


Zdaniem premier, przedsiębiorcy napotykają na poważne przeszkody w swojej działalności: brak kapitału własnego, brak zdolności kredytowej, bariery biurokratyczne.  - Te przeszkody można w znacznym stopniu przełamać - podkreśliła. 

 

Niższe podatki dla małych firm

 

Jak powiedziała Beata Szydło, celem jej rządu jest również obniżenie podatków dla małych przedsiębiorstw - podatek CIT ma być na poziomie 15 proc. 

 

- Chodzi o wsparcie małych i średnich firm, te wielkie znacznie lepiej dają sobie radę. Polska potrzebuje przedsiebiorczości młodych Polaków, musimy wykorzystac ich kreatywność, dzięki nim rozwiniemy gospodarkę opartą na wiedzy - stwierdziła premier. Dodała , że rząd ma program, który doprowadzi do tego, że małe firmy staną się średnimi, średnie dużymi, a duże konkurować będą na rynku globalnym. Wyjaśniła, że w programie jest m.in. podwójny odpis inwestycyjny dla przedsiebiorców, którzy będą reinwestowali zarobione pieniądze w rozwój swoich firm.

 

 

 

Rodzina, wyższa płaca minimalna, bezpłatne przedszkola

 

- Wysoki Sejmie, politykę społeczną naszego rządu najlepiej opisują dwa słowa: rodzina oraz sprawiedliwość. Symbolicznym, jak te sprawy są dla nas ważne, jest nazwa nowego Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Nasz rząd będzie wspierał polskie rodziny - oświadczyła premier.


Jej zdaniem, w realizacji tych zamierzeń pomogą: "pakt o podniesieniu płac, podnoszenie płacy minimalnej, w tym 12 zł jako minimalna stawka godzinowa, likwidacja umów śmieciowych i zwiększenie popytu na pracę. - Ważnym elementem przedsięzwięć prorodzinnych, mających znaczenie dla zwiększenia ilości miejsc pracy jest nasz program mieszkaniowy. Chodzi o budowę tanich mieszkań, które za symboliczną opłatą odstąpi państwo - wyjaśniła szefowa rządu.

 

Zachętą dla młodych Polaków do "podejmowania decyzji o rodzicielstwie" ma być kontynuacja "rozpoczętej przez naszych poprzedników rozbudowy sieci przedszkoli". - Naszym celem jest by były one bezplatne przynajmniej dla rodzin o niskich dochodach - powiedziała Szydło.

 

Służba zdrowia nie może być nastawiona na zysk

 

Elementem polityki prorodzinnej rządu ma być "przebudowa" służby zdrowia. - Chodzi tu o opiekę nad matkami i ich dziećmi, ale także osobami starszymi. Dotychczasowy model organizacji i finansowania służby zdrowia nie sprawdził się - oceniła premier. - Należy wrócić do programu św. pamięci prof. Religii. Pacjent nie może być pozycją w bilansie, lekarz księgowym, a szpital przedsiębiorstwem. Służba zdrowia nie może być nastawiona na zysk.

 

Nie będzie obowiązku szkolnego dla 6-latków

 

Szydło oświadczyła, że "nie będzie obowiązku szkolnego dla 6-latków, to rodzice będą decydować, czy dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 czy 7 lat". - Stopniowo wrócimy do 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum; odbiurokratyzujemy polską szkołę; polscy nauczyciele mają mieć godne warunki pracy - powiedziała Szydło.

 

Rozkwitną regiony, odrodzą się Śląsk i Łódź

 

Premier podkreśliła, że rozwój kraju nie może być skoncentrowany w kilku metropoliach, musi dotyczyć obszaru całego kraju. - Wrócimy do polityki wyrównywania szans, wrócimy do polityki zrównoważonego rozwoju - powiedziała szefowa rządu w expose.

 

-Są w Polsce miejsca, o których można powiedziec że stanowią szczególne wyzwania, chcemy na te wyzwania odpowiedzieć. Chcemy rozpocząc proces rewitalizacji infrastruktury gospodarczej i mieszkaniowej tych regionów - zapowiedziała. 

 

- Chcemy, by równe szanse mieli wszyscy, bez względu na to, czy mieszkają w małych, czy dużych miejscowościach, na północy, na południu, na wschodzie czy zachodzie naszej ojczyzny. Żeby każdy miał równe szanse bez względu na to, czy urodził się na terenach popegeerowskich, czy w Warszawie, bez względu na to, jaki jest w tej chwili jego status - mówiła Beata Szydło. 

 

- Chcemy, by na Śląsku znów biło serce polskiego przemysłu. Chcemy, by rozkwitała Łódź. Nie dokonamy tych zmian z dnia na dzień ani z roku na rok, ale trzeba te sprawy postawić i trzeba je podjąć. Nie trzeba się bać podejmowania trudnych decyzji - podkreślała. 

 

 

"Obudzimy kapitał bankowy i kapitał firm"

 

Premier zapowiedziała, że jej rząd "pobudzi kapitał banków i oszczędności firm, by finansować inwestycje w gospodarkę".

 

- Kraj, który chce dorównać poziomem życia do krajów zachodniej Europy, musi dążyć do zwiększenia poziomu inwestycji. To jedyna droga do rozwiązania problemu braku stałych i godziwie opłacacych miejsc pracy - podkreślała.

 

Jako zasób, z którego można sfinansować inwestycje w gospodarkę, Szydło wskazała pieniądze z banków komercyjnych i banku centralnego. Wyjaśniła, że chodzi np. o wykorzystanie rozwiązań stosowanych przez Europejski Bank Centralny. - Wymaga to dobrej współpracy z bankiem narodowym, ale pozwoli na znaczne zmniejszenie luki kredytowej, która ogranicza dziś zarówno wejścia na rynek, jak i rozwój małych i średnich przedsiębiorstw - oceniła szefowa rządu.

 

Wskazała, że chodzi o kilkaset miliardów złotych oszczędności na kontach przedsiębiorstw, które mogą być inwestowane. - System zachęt inwestycyjnych, amortyzacja inwestycji w ciągu roku, a nawet podwójna amortyzacja w razie inwestycji innowacyjnych, powinny sprzyjać ich uruchomieniu. Można powiedzieć, że kapitał bankowy i kapitał przedsiębiorstw zostanie obudzony - zapowiedziała Beata Szydło.

 

 

Zdaniem premier, znaczne zasoby można znaleźć także poprzez umocnienie Banku Gospodarki Krajowej oraz poprzez zmianę formuły działania przedsiębiorstwa Polskie Inwestycje Rozwojowe. Zapowiedziała zmianę nazwy przedsiębiortswa na Inwestycje Polskie.

 

Polityka zagraniczna - w stylu Lecha Kaczyńskiego

 

W kwestii polskiej polityki zagranicznej premier Beata Szydło zapowiedziała, że jej rząd nawiąże do polityki prowadzonej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Ważne są też działania na rzecz umocnienia wschodniej flanki NATO. Chodzi o to, by ten program był jednokierunkowy i konsekwentny - powiedziała. 

 

Wspomniała też o szczególnej wadze stosunków z USA, „które są dziś i pozostaną w dającej się przewidzieć perspektywie głównym gwarantem światowego pokoju”.

 

Solidarność w kwestii uchodźców

 

W sprawie kryzysu imigracyjnego Szydło zaznaczyła, że "jasno trzeba postawić kwestię solidarności". - Polegać ma ona na dzieleniu się tym, co dobre, i gotowości do udzielania pomocy, gdy dojdzie do wydarzeń nadzwyczajnych czy niebezpiecznych, jak wielkie klęski żywiołowe, zagrożenie terrorystyczne czy wręcz wojenne. Nie można jednak nazywać solidarnością prób swojego rodzaju eksportu problemów, jakie stworzyły sobie pewne państwa bez jakiegokolwiek udziału innych, które mają być nimi obciążone - tłumaczyła Szydło.

 

Szefowa rządu zapowiedziała także większą aktywność dyplomatyczną poza Europą oraz przywiązywanie wielkiej wagi do kontaktów z Polonią i Polakami za granicą, w tym do ich ochrony.

 

System, w którym "karze się walczących z korupcją" zostanie zmieniony

 

- Polski system sprawiedliwości jest niesprawiedliwy. Wiem, że dla wielu z państwa to jest rzecz niespotykana, ale ja bywałam na spotkaniach z wyborcami. Jeździliśmy i rozmawialiśmy z Polakami. Jeden z najczęściej poruszanych tematów to sprawiedliwość. To smutne, ale tak jest - mówiła Szydło.

 

Dodała, że zbyt często "zdarza się, że wyroki zasądzane są wobec tych, którzy walczyli z korupcją". - Tu zmiany są niezbędne - oświadczyła. – System nie jest sprawiedliwy dla tych, którzy są słabsi, którzy są biedni, których nie stać na to, żeby mogli mieć wsparcie ze strony kancelarii adwokackich, dla tych, którzy uczciwie płacą podatki, ale być może przez nieuwagę nie dopełniają tych zobowiązań i wtedy są srogo osądzani. Takie przypadki, to są przypadki z życia - powiedziała premier.

 

- Drodzy Państwo! Szczególnie wy, którzy w tej chwili tak ożywiliście się tutaj siedząc na sali, zastanówcie się, czy nie jest wstydem dla polskiego państwa i dla nas wszystkich, że dzisiaj w Polsce zabiera się rodzicom dzieci tylko dlatego, że rodzina ma niskie dochody - powiedziała zwracając się do posłów PO. - Wy tego nie chcecie dostrzec, my to dostrzegliśmy i zmienimy to, przeprowadzimy zmianę tej ustawy - zapowiedziała. Posłowie PiS zareagowali na te słowa długimi brawami.

 

 

 

"Zrobimy audyt stanu państwa" 

 

Zdaniem Beaty Szydło, rząd kończący kadencję powinien powiedzieć, "w jakim stanie zostawia państwo". - Nasi poprzednicy tego nie zrobili. W takiej sytuacji to my przeprowadzimy audyt i powiemy Polakom, jaka jest sytuacja i w jakim momencie przejmujemy władzę – zapowiedziała premier. - Wyręczymy w tym naszych poprzedników. Kwestia uczciwości polityków PiS, PO, Ruchu Kukiz’15, Nowoczesnej i PSL to kwestia uczciwości polityków przed Polkami i Polakami chcącymi wierzyć w uczciwość swojego państwa – oświadczyła.

 

Jak powiedziała, „obowiązkiem każdej władzy jest słuchać obywateli i im służyć”. - Jesteśmy powołani do służby w rozwiązywaniu problemów obywateli, którzy powierzyli nam ten mandat. Program, który przedstawiłam, napisali Polacy. Warto zastanowić się, czy nie czas najwyższy, abyśmy w tej izbie pochylili się nad problemami tych właśnie osób - dodała.

 

 

Polsat News, fot. PAP