- Chcę zaznaczyć, że w środę podjęto decyzję, zgodnie z którą rosyjskie samoloty bojowe są kierowano na tzw. swobodne polowanie na samochody cysterny, przewożące produkty naftowe i należące do terrorystów w rejonach kontrolowanych przez Państwo Islamskie - powiedział na konferencji prasowej Kartapołow sprawujący funkcję naczelnika głównego zarządu operacyjnego rosyjskiego sztabu generalnego. Przyznał jednocześnie, że takie loty trwają już od pewnego czasu.

 

Według niego w ciągu kilku dni rosyjskie samoloty zniszczyły ok. 500 cystern nielegalnie przewożących ropę z Syrii do Iraku.

 

- W ostatnich latach IS i inne organizacje ekstremistyczne zorganizowały na kontrolowanym przez siebie obszarze tzw. ropociąg na kółkach - wyjaśnił Kartapołow. Według niego setki cystern dostarczają tysiące ton ropy w celu przeróbki do Iraku i to jest jednym z głównych źródeł finansowania terrorystów. Na konferencji pokazano zdjęcia całych kolumn złożonych z cystern.

 

Kartapołow poinformował też, że bombowce Su-34 przystąpiły w Syrii do nalotów na obiekty związane z wydobyciem i przeróbką ropy naftowej.


Większość pól naftowych Syrii pod kontrolą ISIS


Organizacja Państwo Islamskie kontroluje większość pól naftowych w Syrii, w tym w bogatej w ropę północno-wschodniej prowincji Dajr az-Zaur.

 

Według badania, którego wyniki opublikował w październiku "Financial Times", przemyt ropy przynosił dżihadystom 1,5 mln dolarów dziennie, gdy cena baryłki ropy naftowej wynosiła średnio 45 dolarów.

 

W poniedziałek Pentagon, który wraz z koalicją sojuszników też prowadzi operacje powietrzne w Syrii, a także w Iraku, poinformował, że zniszczono 116 samochodów cystern w al-Bukamal (w prowincji Dajr az-Zaur) w pobliżu granicy z Irakiem.

 

PAP, Reuters