Działacze światowej agencji, obradujący w amerykańskim Colorado Springs, podjęli decyzję jednomyślnie.


To kolejny efekt głośnej afery dopingowej z udziałem lekkoatletów z Rosji. Już w miniony piątek Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) zawiesiło tymczasowo Rosję w prawach członka tej organizacji.

 

Rosji może zabraknąć w Rio de Janeiro


Wcześniej Światowa Agencja Antydopingowa zaleciła IAAF natychmiastowe wykluczenie Rosji ze wszystkich struktur organizacji, a następnego dnia odebrała akredytację laboratorium w Moskwie.


Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach przyznał niedawno, że Rosję czeka trudne zadanie wprowadzenia koniecznych reform jak najszybciej. W przeciwnym razie zabraknie reprezentantów tego państwa w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.


Zawodnicy płacili za fałszowanie wyników badań


Afera dopingowa w Rosji wybuchła 3 grudnia 2014 roku, gdy niemiecki kanał TV ZDF/ARD ujawnił jej szczegóły. W wyemitowanym filmie trzykrotna zwyciężczyni maratonu w Chicago Lilija Szobuchowa (także srebrna medalistka halowych mistrzostw świata na 3000 m i mistrzostw Europy na 5000 m w 2006 roku) przyznała, że płaciła działaczom rosyjskiej federacji lekkoatletycznej za fałszowanie wyników jej badań antydopingowych tak, aby testy nie wykazały zażywania niedozwolonych środków. W kwietniu 2015 roku została zdyskwalifikowana na dwa lata. Także inni zawodnicy mówili w filmie o panującym w rosyjskim sporcie "systemie dopingowej korupcji".


PAP, Reuters

 

Czytaj także:

Rosja zawieszona przez IAAF za doping. Wykluczona z zawodów i igrzysk

Szwajcarskie laboratorium antydopingowe zamieszane w aferę w Rosji