Teren historycznej twierdzy znajdujący się na warszawskiej Ochocie będzie wreszcie odpowiednio chroniony. Wojewódzki konserwator zabytków Rafał Nadolny podjął tę decyzję na wniosek Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. To ostatnia chwila gdyż według obecnego planu zagospodarowania przestrzennego w miejscu Reduty miały powstać osiedla.

 

Wpis do rejestru dotyczy "zachowanego fragmentu pola bitwy tj. pozostałości po umocnieniach wojennych Warszawy z czasów powstania listopadowego oraz cmentarza wojennego, zwanego w terminologii wojskowej Redutą (dziełem) nr 54, w pamięci Polaków zakorzenionej pod nazwą Reduta Ordona". Wśród przyczyn dokonania wpisu obok zasadności merytorycznej zwrócono uwagę również na społeczny wymiar. "Interes społeczny - reprezentowany już przez SNAP jako organizację społeczną - podkreślono poprzez ponad 3000 podpisów złożonych elektronicznie pod apelem w sprawie zachowania tzw. Reduty Ordona"  - czytamy w uzasadnieniu.

 

Nam strzelać nie kazano


Dzieło fortyfikacyjne nr 54, które rozsławił swym wierszem Adam Mickiewicz, to pozostałość po umocnieniach obronnych Warszawy, miejsce walk stoczonych 6 września 1831 r. w czasie Powstania Listopadowego. Budowa fortyfikacji wokół lewobrzeżnej części stolicy rozpoczęła się niemal nazajutrz po nocy listopadowej 1830 r. i prowadzona była z różnym natężeniem i skutecznością do początku września następnego roku, czyli szturmu Warszawy przez wojska rosyjskie. Obrona Reduty Ordona miała miejsce podczas powstania listopadowego 3 lub 4 września 1831 r. rano ok. godz. 6 i trwała prawdopodobnie ok. 1,5 godziny. Fortyfikacji broniło 6 dział, a załoga mogła liczyć maksymalnie ok. 200 żołnierzy.

 

Reduta Dobrzelewskiego

 

Obroną Reduty nie dowodził - jak to opisał Mickiewicz - Julian Konstanty Ordon, lecz mjr Ignacy Dobrzelewski. Symbolem rozpaczliwej walki stała się eksplozja magazynu prochowego, a jej bohaterem - podporucznik Juliusz Ordon (dowódca artylerii), któremu przypisano jego wysadzenie. Nieznane początkowo losy Ordona wpłynęły na powstanie legendy o jego bohaterskiej śmierci. Podtrzymanej zresztą w wierszu Adama Mickiewicza. W rzeczywistości dowódca artylerii przeżył. Co ciekawe o swojej rzekomej  śmierci Ordon dowiedział się właśnie z wiersza Mickiewicza. Niezależnie od odmiennej prawdy historycznej recytacja mickiewiczowskiej „Reduty Ordona” stała się elementem patriotycznej edukacji kolejnych pokoleń Polaków. 

 

 

 

Prawdziwa reduta 54

 

Lokalizacja Reduty Ordona, miejsca walk powstania listopadowego przy obecnej ul. Na Bateryjce na warszawskiej Ochocie, a nie - jak wcześniej sądzono - na terenie Woli, została potwierdzona w 2010 r. Archeolodzy w trakcie późniejszych prac odkryli szczątki żołnierzy - głównie rosyjskich, jak również polskich, a także m.in. guziki od mundurów, elementy karabinów, kawałki granatów czy rosyjski tasak. Natrafiono też na fragment fosy i wału ochronnego.

 

Archeolodzy i stowarzyszenia społeczne od dłuższego czasu zabiegali o wpisanie tego terenu do rejestru zabytków celem ochrony przed zabudową deweloperską. Zwracali również uwagę, na dewastacje mające wcześniej miejsce na terenie Reduty powstające w wyniku rabunkowych poszukiwań i nielegalnych wykopów ziemnych.

 

PAP, redutaordona.pl