Podczas szturmu ostatecznie aresztowano siedem osób. Paryska prokuratura podała, że w mieszkaniu, które było oblężone zatrzymano trzy osoby, których tożsamości nie podano. Kolejnego mężczyznę i kobietę zatrzymano w pobliżu szturmowanego mieszkania w centrum Saint-Denis.

 

Akcja antyterrorystów rozpoczęła się o godz. 4:30 w dzielnicy Saint-Denis, w okolicach stadionu Stade de France. Policja przeprowadziła szturm na jeden z budynków, w którym może znajdować się jeden lub kilku sprawców piątkowych ataków. Prawdopodobnie chodzi m.in. o Abdelhamida Abaaoud, uznawanego za głównego organizatora paryskich zamachów. Rzekomo Abaaoud miał przebywać w Syrii lub Turcji, skąd miał organizować zamach. Dzisiejsze informacje wskazują jednak, że mężczyzna znajduje się w Paryżu. 

 

Policja utworzyła strefę bezpieczeństwa w promieniu ok. 500 metrów od szturmowanego budynku i wstrzymała ruch komunikacji miejskiej. Zamknięto także wszystkie okoliczne szkoły.

 

Zginęły dwie osoby, w tym kobieta, która wysadziła sie w powietrze w oblężonym mieszkaniu. Deutsche Welle podaje, że pięciu policjantów zostało rannych.

 

Oprócz policji i brygady antyterrorystycznej na miejscu pojawiło się także wojsko. Po godzinie 6:00 zaprzestano ataku, ale godzinę później znów rozpoczęto obławę. Jak mówi korespondent Polsat News Tomasz Lejman: wymiana ognia była bardzo intensywna. Słychać było także potężne eksplozje.

 

Sygnał o tym, że terroryści mogą znajdować się w Sain-Denis policja otrzymała wczoraj wieczorem lub dziś rano. Od razu zdecydowała się zorganizować obławę.

 

Rzecznik francuskiego rządu poinformował o zakończeniu akcji.

 

 

CNN, Polsat News, PAP