Prezydent Francji wypowiedział się po operacji antyterrorystów w Saint-Denis prowadzonej w ramach śledztwa w sprawie piątkowych zamachów w stolicy Francji. Śledczy podejrzewali, że w jednym z mieszkań mógł ukrywać się domniemany organizator ataków - 28-letni Belg marokańskiego pochodzenia Abdelhamid Abaaoud. Francois Hollande podkreśłił, że operacja ta "po raz kolejny potwierdza, że jesteśmy w stanie wojny, wojny z terroryzmem". Zaznaczył, że to nie Francja wypowiedziała tę wojnę, lecz dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS). Wezwał do utworzenia "wielkiej koalicji" przeciwko Państwu Islamskiemu.

 

Hollande do Francuzów: chodźcie do kawiarń i muzeów

 

Zdaniem Hollande'a Francuzi powinni znów zacząć chodzić do kawiarń i muzeów, a "życie musi w pełni wrócić do normalności". - Czym byłby nasz kraj bez kawiarń, koncertów, wydarzeń sportowych, muzeów? - powiedział prezydent Francji. Zapowiedział wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa w muzeach.

 

Zaznaczył, że policja miejska, która dotychczas nie była uzbrojona, będzie mogła korzystać z broni dostarczonej z magazynów policji narodowej.

 

Prezydent Francji zapewnił, że natychmiast rozwiązane zostaną organizacje, które "propagują terroryzm" i że zamknięte zostaną miejsca, w których ludzie zachęcani są do popełniania aktów terroru. Przewiduje to przedstawiony w środę rano w radzie ministrów projekt ustawy dotyczący przedłużenia na trzy miesiące stanu wyjątkowego, wprowadzonego po zamachach. Debata w sprawie projektu w obu izbach parlamentu zaplanowana jest na czwartek i piątek, a głosowanie nad nowymi przepisami - na koniec tygodnia.

 

Ksenofobia nie będzie tolerowana

 

Według Hollande'a najlepszą odpowiedzią na zamachy "jest nasza spójność społeczna, czego wyrazem jest jedność narodowa". - Musimy być bezwzględni wobec wszelkich przejawów nienawiści. Żaden akt ksenofobii, antysemityzmu, akt wymierzony w muzułmanów nie będzie tolerowany - powiedział.

 

Według prezydenta Francji Państwo Islamskie dysponuje armią, środkami finansowymi, zasobami ropy naftowej, zajmuje terytorium. - IS ma wspólników w Europie i w naszym kraju, w tym młodych ludzi, którzy się zradykalizowali - powiedział Hollande. - Poprzez terror i zabójstwa Pańśtwo Islamskie chce wpuścić truciznę podejrzeń, stygmatyzacji i podziałów  - ostrzegł. "Nie dajmy się pokusie zamknięcia się w sobie, nie dajmy się zastraszyć" - zaapelował Francois Hollande.

 

PAP

 

Czytaj także:


Strzelanina w Saint-Denis, w północnej części Paryża


Obława w Saint-Denis. Na celowniku podejrzani ws. paryskich zamachów