- Rozumiem emocje kibiców, ale mogą oni mieć zaufanie do sił bezpieczeństwa i wierzyć w skuteczność walki z terroryzmem - zapewnił minister w wypowiedzi dla stacji radiowej RAC1. Jednocześnie podkreślił, że stadion Santiago Bernabeu, jak i jego okolice, będą pod szczególną ochroną.

 

W podobnym tonie wypowiedziała się prefekt Madrytu Concepcion Dancausa. - Będziemy kontrolować nawet kanapki, które kibice będą wnosić na obiekt - zaznaczyła.

 

Z kolei sekretarz stanu ds. sportu Miguel Cardenal zauważył, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni - sytuacja Hiszpanii nie uległa zmianie i nie ma powodów, by myśleć o odwołaniu Gran Derbi.

 

W nocy z poniedziałku na wtorek ze względów bezpieczeństwa, po zamachach w Paryżu, odwołano spotkanie towarzyskie reprezentacji Hiszpanii z Belgią, które miało się odbyć w Brukseli. Socjalistyczny lider hiszpańskiej opozycji Pedro Sanchez skrytykował decyzję belgijskich władz.

 

- Terroryści chcą wymusić na nas zmianę sposobu życia, ale musimy się temu przeciwstawić. A takie decyzje temu nie służą - powiedział Sanchez.

 

We wtorek odwołano również towarzyską potyczkę Niemcy - Holandia w Hanowerze. To także efekt zwiększenia środków ostrożności po piątkowych zamachach w Paryżu.

 

Hiszpański klasyk to jeden z najbardziej elektryzujących światową opinię publiczną meczów piłkarskich. Bilans dotychczasowych jest korzystny dla Realu. "Królewscy" odnieśli 92 zwycięstwa, a ekipa z Katalonii o dwa mniej. Padło też 48 remisów.

 

Łącznie Real z Barceloną rywalizowały do tej pory w pięciu różnych rozgrywkach. W lidze hiszpańskiej zmierzyły się dotychczas 170 razy. "Królewscy" wygrali 71 spotkań, rywale - 67, a remis zanotowano 32-krotnie.

 

PAP