- Jeśli chodzi o konsolidację mamy do czynienia z przedstawieniem przez premier Szydło programu, który temu celowi odpowiada. Polska musi być wspólnotą obywatelską. Taka jest polska tradycja. (...) Wspólnota musi opierać się na pamięci historycznej i świadomości wartości, które ją łączą - podkreślił lider PiS.

 

Jak poweidział, sprawy ważne, które nie zostały przedstawione w expose, to np. "wysokie opodatkowanie tzw. odpraw, czy obniżenie pensji w spółkach należących do skarbu państwa".

 

Trzeba zapewnić bezpieczeństwo osobiste

 

- Bez sprawiedliwości nie ma solidarności, a bez solidarności nie ma wspólnoty. Wspólnota musi trwać, ale żeby trwała, musimy przełamać kryzys demograficzny. Cała polityka rodzinna, o której mówiła premier Szydło, jest jedną wielką odpowiedzią na ten właśnie problem - zaznaczył Kaczyński.  

 

Podkreślił, że państwo jako "wspólnota musi zapewnić sobie bezpieczeństwo". - Sprawa bezpieczeństwa zewnętrznego musi być traktowana poważnie i racjonalnie, ale inny rodzaj bezpieczeństwa, które musi być zapewnione, to bezpieczeństwo osobiste, tzn. osoby, zdrowia, życia, własności. Zapowiedziane reformy wymiaru sprawiedliwości i modernizacja policji to odpowiedź na to wyzwanie - oświadczył prezes PiS.

 

 

Przeciwstawimy się zniesławianiu Polski

 

- Nie można zapomnieć również o naszym zabezpieczeniu przed akcją dyfamacyjną (oszczerczą, zniesławiającą - red.). Przed antypolonizmem, który dzisiaj podważa prawomocność istnienia polskiego państwa, ale także polską własność. Ta sprawa musi być podjęta - podkreślił Jarosław Kaczyński

 

I dodał: -Nie może być tak, by państwo nie reagowało na to, co dziś dzieje się w skali globalnej. Polska, czyli państwo, które w swojej historii walczyło z hitleryzmem, dziś jest traktowane jak sojusznik Hitlera, współodpowiedzialny za zbrodnie. Mamy do czynienia z sytuacją internalizacji odpowiedzialności za holocaust. Musimy się temu przeciwstawić.

 

Norma - tak, odchylenia - nie

 

Kaczyński podkreślał, że „w wielu krajach europejskich widać już nie tylko sankcje rozproszone, ale wręcz przymus państwa ograniczający wolność poglądów”. - W szczególności tych związanych z chrześcijaństwem. Chciałbym zaapelować do wysokiej Izby, w której nie ma już przecież sił "postpezetperowskich" i tych wszystkich wynalazków socjotechnicznych, które tutaj funkcjonowały, abyśmy wspólnie pamiętali o tym, że Polska kiedyś była w Europie wyjątkiem, jeśli chodzi o wolności i powinna być tym wyjątkiem nadal. Musimy tych wolności bronić – apelował prezes PiS.

 

- Musimy również pamiętać, że jest coś takiego, jak norma, i odchylenia od tej normy można i trzeba tolerować - oczywiście do pewnych granic; ale jest różnica między tolerancją, a afirmacją. Tolerancja tak, ale afirmacja i rozpowszechnianie nie. Nie musimy powielać obcych wzorów. Nie jest prawdą, że aby się rozwijać, musimy przyjmować obce wzorce w tej dziedzinie. To jest bajka. To jest nieprawda – zapewniał.

 

Sławomir Neumann, PO: ładne hasła, mało treści. Z czego sfinansujecie obietnice

 

- Mam dyskomfort, nie wiem do którego expose mam się odnieść, do wygłoszonego przez premier Beatę Szydło czy przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - tak rozpoczął swoje wystąpienia szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann.

 

Jego zdaniem, wystąpienie Szydło "pasowało do kampanii wyborczej, a nie na poważne expose". -  Usłyszeliśmy pełno haseł ważnych i ładnych, ale mało treści. Były powtórzone obietnice z kampanii bez określenia, ile to kosztuje i z czego to sfinansujecie - stwierdził Neumann. - Podniesiecie podatki, co da może kilka lub kilkańscie miliardow zlotych, ale te obietnice, o których premier, mówiła kosztuja setki miliardów - dodał.

 

PO: nie zgodzimy się na zamach na media i sądy

 
- Będziemy twardo bronić podstawowych wolności, które wypracowaliśmy przez ostatnie 25 lat. Nie będzie zgody na zamach na wolne media i niezawisłe sądy - zapowiedział szef klubu Platformy.

 

Kończąc wystąpienie Neumann zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego, cytując w ostatnim zdaniu Cycerona: - Apeluję do Pana, żeby przestał pan być już takim demokratą. "Nie bądźmy niewolnikami, abyśmy teraz mogli być wolni".

 

 

Paweł Kukiz, Ruch Kukiz’15: liczyłem, że ten rząd da obywatelowi kontrolę nad władzą

 

- Niezmiernie cieszę się, że klub PiS rozważa zmianę konstytucji, natomiast nie zmienia to faktu, że w expose pani premier nie usłyszałem na ten temat ani słowa - powiedział lider Ruchu Kukiz'15. - Ja naprawdę liczyłem, że to będzie rząd wielkiej zmiany, że będzie dążył do upodmiotowienia obywatela, nada mu kontrolę nad władzą, powie o zmianie ordynacji na większościową i zwróci uwagę na kontaktowanie się państwa z obywatelami. Czekałem jednak na pójście dalej i słowa o referendum – podkreślił Kukiz.

 

"Lękam się połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego"

 

Nawiązując do planów rządu Beaty Szydło oświadczył, że "lęka się połączenia funkcji ministra sprawiedliwości z funkcją prokuratora generalnego". - Jestem jednak zwolennikiem wybierania prokuratora generalnego w wyborach powszechnych, ale również wybierania w ten sposób sędziów pierwszej instancji – stwierdził. - Chcemy m.in. publikowania orzeczeń majątkowych sędziów. Należy również zmienić zasady funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, bo dotąd zbyt często zachowywał się on jak trybunał dyspozycyjny wobec władzy – powiedział Paweł Kukiz.

 

- Jako opozycja dobre ustawy z całą pewnością będziemy popierać, ale naszym prawdziwym i jedynym koalicjantem pozostaje Rzeczpospolita Polska i jej obywatele. W expose zabrakło nam tego, że to właśnie obywatel, a nie rząd i partie powinni być w centrum w państwa – podsumował.

 

 

 

Ryszard Petru, .Nowoczesna:  proponujecie rząd szalony i nieodpowiedzialny 

 

- PO zostawia Wam kraj w trudnej sytuacji fiskalnej, bardzo wysoki dług, ponad połowa PKB, maksymalny deficyt wysokości 2,9 procent PKB i to wszystko po skoku na nasze oszczędności w OFE - powiedział lider .Nowoczesnej. Obliczył: - Dzisiaj premier proponuje zwiększenie deficytu o 55 mld zł: 500 zł na dziecko to 20 mld, obniżenie wieku emerytalnego to 10 mld, wyższa kwota wolna od podatku to 20 mld, a obniżka CIT to 7 mld zł.

Przywołał słowa Jarosława Kaczyńskiego, który „mówi często, że chciałby mieć tutaj Budapeszt”. - W Budapeszcie jest 27-proc. VAT. To, co proponujecie, to jest VAT na poziomie 28 albo 29 procent - powiedział  Petru. - Wszyscy za to zapłacimy! Nie widzę szans, żeby bank centralny wspierał działania rządu.


- Nie dacie rady poprawić sytuacji w systemie ochrony zdrowia, nie zlikwidujecie marnotrawstwa, kolejek, jeśli zamienicie jeden monopol na drugi. Bo chcecie zamienić monopol NFZ na monopol ministra zdrowia - powiedział Petru.

 

"Zacznijcie od podatków, a nie od Trybunału i służb"

 

- Polska potrzebuje niższych podatków, prostszych przepisów, lepszej edukacji dostosowanej do potrzeb rynku pracy, potrzebne są trudne decyzje - podkreślił. - Edukacja, niższe, proste podatki, jasne przepisy, zacznijcie od tego, a nie od Trybunału i służb specjalnych.

 

Zarzucił PiS "osłabianie fundamentu państwa", jakim jest Trybunał Konstytucyjny, dzielenie Polaków na lepszych i gorszych, tych którzy są ułaskawiani i tych, którzy na ułaskawienie muszą czekać.

 

Petru przypomniał, że jutro odbędzie się przyspieszone głosowanie ws. sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Platforma nagięła prawo i powołała pięciu sędziów, ja mam apel, żeby tych dwóch podało się do dymisji, a wtedy pan prezydent Duda będzie mógł pozostałych trzech zaprzysiąc. Nie zmieniajmy Trybunału, bo to nie jest zgodne z tym, co mówił prezes Kaczyński.

 

Lider. Nowoczesnej skrytykował zapowiedź likwidacji gimnazjów: - Co teraz mają zrobić szóstoklasiści, czy gimnazja będą likwidowane w przyszłym roku, czy nie? To ważne, bo zostało pół roku, jeden semestr nauki - podkreślił.

 

„W 100 dni puścicie nas wszystkich z torbami”


- Nie dacie rady ograniczyć biurokracji zaczynając od najbardziej rozrośniętego i najdroższego rządu w historii Rzeczpospolitej - mówił Petru. - Nie dacie rady sprawnie zarządzać Polską, jeśli nie policzycie kosztów propozycji, które składacie. Pani premier dużo dzisiaj obiecała. Mam wrażenie, że w sto dni puścicie nas wszystkich z torbami. Po byle jakich rządach Platformy mam wrażenie, że proponujecie nam rządy szalone i nieodpowiedzialne. Będzie to bardzo trudny rząd.


Petru podkreślił, że za każdy podatek płacą obywatele. - Jeśli nałożycie podatki na supermarkety i banki, to my za to zapłacimy – oświadczył.

 

Zapowiedział, ze klub Nowoczesnej nie poprze rządu Beaty Szydło. - Możemy się porozumieć w pięciu kwestiach. Są to: podwójny odpis inwestycyjny, współpraca nauki z biznesem, rozwój szkolnictwa zawodowego, przyspieszona amortyzacja i 15-proc. CIT. Czekamy na konkrety. Lepsza, nowoczesna Polska jest możliwa. Mam wrażenie, że nie dłużej niż cztery lata to wszystko będzie trwało - powiedział Petru kończąc wystąpienie.
  

 

 

 Władysław Kosiniak-Kamysz, PSL: retoryka zamiast konkretów

 

Zdaniem szefa klubu parlamentarnego ludowców, premier zastosowała w expose chwyt retoryczny, który polegał na tym, że „stawiała diagnozę, a później się z nią  rozprawiała”.  - Żeby postawić skuteczną diagnozę, a ja jestem lekarzem, trzeba przeprowadzić skuteczne i dobre badanie fizykalne i wywiad. A tutaj tego rozeznania zabrakło . Zabrakło wglądu w stan faktyczny - zauważył Kosiniak-Kamysz.

 

Odnosząc się do pomysłów nowego rządu -  500 zł na dziecko, kwota wolna od podatku do 8 tys. zł, stawka godzinowa 12 zł, zmiany w wieku emerytalnym -  powiedział: - Polityka prorodzinna została w ostatnich ośmiu latach, szczególnie w ostatnich czterech latach, po raz pierwszy zbudowana horyzontalnie i wielowymiarowo.  Bo nie można tylko jedną zmianą,  nawet bardzo ciekawie brzmiącą - 500 zł - zmienić oblicza demograficznego Polski.  To musi być system działań.

 

Kosiniak Kamysz przypomniał, co zrobił rząd PO-PSL: "najdłuższe urlopy rodzicielskie w Europie", "największy przyrost żłobków", "polityka senioralna", "przedszkola za złotówkę".

 

- Zróbmy referendum w sprawie gimnazjów, zobaczmy jaki jest do tego stosunek mają Polacy - zaproponował.

 

Lider klubu PSL zauważył,  że premier ani razu nie użyła słowa "samorząd". Przypomniał, że Beata Szydło była przez wiele lat burmistrzem Brzeszcz. - Nie da się wprowadzać zmian proponowanych przez PiS bez współpracy z samorządem - podkreślił 

 

„PSL już wprowadziło ustawy, które PiS proponuje”

 

- Krótko było o rolnictwie, a warto się odnieść do stanu faktycznego. I tutaj znów źle zbadany pacjent. Bo te dwie ustawy, o których pani premier mówiła - o ubezpieczeniach w rolnictwie oraz o ochronie polskiej ziemi - to są ustawy już przyjęte i podpisane przez prezydenta. Ostatnia ustawa o ochronie polskiej ziemi została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

- Rozumiem, że w 100 dni będzie wam łatwiej to zrealizować, bo PSL już to zrobiło wcześniej – dodał.

 

"Kiedy wzrosną dopłaty dla rolnictwa"

 

Jego zdaniem, Beata Szydło nie odpowiedziała na najważniejsze pytania - kiedy zostaną podniesione dopłaty w rolnictwie do najwyższych w Europie, kiedy zrównane zostaną dopłaty bezpośrednie do rolnictwa do poziomu niemieckiego. - My doprowadziliśmy do wysokości średniej w Europie. Wy obiecywaliście tutaj dużo więcej, tylko dzisiaj nie padły żadne zapowiedzi w tej sprawie  - zauważył 

 

Kosiniak-Kamysz powiedział, że propozycja obniżenia podatku CIT do 15 proc. dla małych i średnich przedsiębiorców „może okazać się rajem dla doradców podatkowych”.  Wyraził obawę, że rozpocznie się dzielenie dużych firm, a na to będą mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi. Dopytywał, co stanie się z małymi przedsiębiorcami, którzy dzisiaj nie płacą CIT, czy oni uzyskają obniżkę podatku PIT.

 

"Co z lasami, VAT i finansowaniem armii, polityką zagraniczną"  

 

Według lidera klubu ludowców, w expose zabrakło informacji o odnawialnych źródłach energii, lasach państwowych,  obniżeniu VAT, o wprowadzeniu 3-proc. finansowanie armii (obecnie to 2-proc.). - Zabrakło też pełnej dyskusji na temat spraw zagranicznych. Prezes PSL zaproponował, by małe expose wygłaszane zazwyczaj przez ministra spraw zagranicznych na wiosnę, odbyło się jeszcze w tym roku, "bo tego wymaga sytuacja na świecie".

 

W demokracji ważna jest kultura demokratyczna. - Tej kultury w ciągu trzech dni zabrakło – podkreślił  na zakończenie, przypominając m.in., że PSL nie ma stanowiska wicemarszałka Sejmu.