List do Episkopatu Niemiec był jednym z pism wysłanych do 56 krajów z zaproszeniem do uczestnictwa w obchodach 1000-lecia chrztu Polski. Jego ideą było przekazanie informacji o rocznicy początków chrześcijaństwa na polskich terenach oraz związanym z nim millenium państwa i narodu. Pismo zostało wystosowane przez biorących udział w obradach II Soboru Watykańskiego w Rzymie polskich biskupów m.in. prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego i metropolitę krakowskiego Karola Wojtyłę. Jego pomysłodawcą był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek.

 

Orędzie biskupów polskich


Pismo, określone mianem orędzia biskupów polskich, poświęcone było wczesnej fazie polskiego chrześcijaństwa połączonej z tworzeniem się narodu i państwowości, początkom kultu maryjnego, relacjom młodego państwa z resztą kontynentu oraz roli misjonarzy i innych przybyszy z Niemiec dla rozwoju różnych dziedzin życia w Polsce.


Jedna z najważniejszych części listu została poświęcona trudnym na przestrzeni wieków stosunkom polsko-niemieckim: działaniom zakonów rycerskich, a później władz pruskich, zaborom oraz napaści i okupacji Polski przez III Rzeszę. Pismo przedstawiało również układ granic narzucony Polsce przez mocarstwa po II wojnie światowej i związane z nim wysiedlenia wielu Niemców z terenów przyznanych Polsce.

 

Biskupi: "udzielamy wybaczenia i prosimy o nie"


List wzywał do pojednania i wybaczenia między narodem polskim a niemieckim oraz zapraszał niemieckich biskupów do udziału w uroczystościach Millenium Chrztu Polski. "W tym jak najbardziej chrześcijańskim ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie. A jeśli Wy - biskupi niemieccy i Ojcowie Soboru po bratersku wyciągnięte ręce ujmiecie, to wtedy dopiero będziemy mogli ze spokojnym sumieniem obchodzić nasze Millennium w sposób całkowicie chrześcijański" - napisali polscy biskupi.


Strona niemiecka 5 grudnia przysłała pismo sygnowane przez 41 biskupów z RFN i NRD. Niemieccy hierarchowie wyrazili chęć uczestnictwa w polskich obchodach, nie odnieśli się jednak do poruszonej w liście polskich biskupów kwestii granicy na Odrze i Nysie.


"Wiele okropności doznał polski naród od Niemców i w imieniu niemieckiego narodu. Wiemy, że dźwigać musimy skutki wojny, ciężkie również dla naszego kraju (...) Jesteśmy wdzięczni za to, że w obliczu milionowych ofiar polskich owych czasów pamięta się o tych Niemcach, którzy opierali się demonowi i w wielu wypadkach oddawali za to swoje życie (...) Tak więc i my prosimy o zapomnienie, więcej, prosimy o przebaczenie. Zapomnienie jest sprawą ludzką, natomiast prośba o przebaczenie jest apelem skierowanym do tego, który doznał krzywdy, by spojrzał na tę krzywdę miłosiernym okiem Boga i wyraził zgodę na nowy początek. (...) Z braterskim szacunkiem przyjmujemy wyciągnięte dłonie" - czytamy w piśmie niemieckich hierarchów.

 

Władze: "demonstracja proniemiecka"


Inicjatywa listu została ostro skrytykowana przez PRL-owskie władze, które oskarżyły kościelnych hierarchów o zdradę interesów narodowych. Zarzucono biskupom "demonstrację proniemiecką", "samozwańczą akcję polityczną" i "rozgrzeszenie nieskruszonych". Rozpoczęto także medialną nagonkę przeciw sygnatariuszom pisma oraz zorganizowano państwowe obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego w opozycji wobec kościelnych uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski.


Prymas Stefan Wyszyński nie otrzymał paszportu na wizytę w Rzymie związaną z inauguracją millenium, odmówiono również zgody na przybycie do kraju papieża Pawła VI.


PAP