FSB oświadczyła we wtorek, że katastrofa  była rezultatem "aktu terroru". Dyrektor FSB zameldował Putinowi, że "na częściach wraku samolotu A321 wykryto ślady materiałów wybuchowych obcej produkcji". Dodał, że przyczyną katastrofy był "wybuch ładunku domowej roboty o sile rażenia odpowiadającej do 1 kg trotylu". Wyjaśnił, że przeprowadzono też badanie rzeczy osobistych, bagażu i części samolotu.

 

- Rosja znajdzie terrorystów w każdym miejscu kuli ziemskiej i ich ukarze - oświadczył Władimir Putin. Powiedział też, że działania rosyjskiego lotnictwa w Syrii zostaną nasilone, by "rozbójnicy" zrozumieli, że zemsta jest nieunikniona.

 

 

 

Putin podkreślił też, że "Rosja nie po raz pierwszy styka się z barbarzyńskimi przestępstwami terrorystycznymi, najczęściej bez żadnych widomych przyczyn, zewnętrznych czy wewnętrznych, jak to miało miejsce w Wołgogradzie pod koniec 2013 r." - Nikogo i niczego nie zapomnieliśmy - powiedział prezydent (w Wołgogradzie w dwóch atakach terrorystycznych, których obiektami były dworzec kolejowy i miejski trolejbus, zginęły wówczas 34 osoby, a 105 zostało rannych).

 

Według Putina akt terroru na pokładzie airbusa należy do najkrwawszych.

 

- Zabójstwo naszych ludzi na Synaju - to jedno z najkrwawszych przestępstw pod względem liczby ofiar. Nie będziemy wycierać łez płynących z duszy i serca. Pozostanie to z nami na zawsze. Nie przeszkodzi nam to jednak znaleźć i ukarać przestępców - oświadczył Putin na naradzie dotyczącej wyników śledztwa ws. przyczyn katastrofy samolotu. Narada odbyła się w poniedziałek wieczorem.

 

 

50 milionów dolarów nagrody

 

FSB poinformowała, że za informacje o osobach mogących mieć związek z zamachem wyznaczono nagrodę wysokości 50 mln dolarów.

 

Odpowiedzialność za dokonanie zamachu na rosyjski samolot od razu wzięło na siebie Państwo Islamskie. Eksperci z rożnych krajów od początku przypuszczali, że na pokładzie samolotu mogło dojść do eksplozji ładunku wybuchowego umieszczonego w luku bagażowym jeszcze na lotnisku w Szarm el-Szejk.

 

6 listopada Kreml poinformował, że Putin zgodził się z rekomendacją Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (NAK) i podjął decyzję o zawieszeniu wszystkich rosyjskich połączeń lotniczych z Egiptem. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow twierdził jeszcze wtedy, że zawieszenie lotów do Egiptu nie oznacza, iż Rosja przychyla się do "teorii zamachu terrorystycznego".

 

Od 14 listopada rosyjska Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosawiacja) wydała zakaz latania do Rosji samolotów egipskich linii lotniczych Egypt Air. Egipski przewoźnik obsługiwał połączenie Kair - Moskwa

 

31 października lecący z Szarm el-Szejk w Egipcie do Petersburga A321 rosyjskich linii czarterowych Metrojet rozbił się w 24 minuty po starcie. Nie ocalał nikt z 224 pasażerów i członków załogi.

 

Czytaj również:

Obama rozmawiał z Putinem o Syrii i Ukrainie

 

Egipt: zatrzymano 17 osób w sprawie katastrofy rosyjskiego samolotu. Wśród nich dwóch podejrzanych ...

 

PAP