- Obecnie trwa silny atak Rosjan na Rakkę, co dowodzi, że oni także zaczynają mieć świadomość zagrożeń – twierdzi cytowane przez agencję Reuters źródło we francuskim rządzie.

 

Konwencjonalny okręt podwodny, z którego wystrzelono pociski manewrujące płynął z rejonu operowania Floty Północnej do Noworosyjska nad Morzem Czarnym - podaje agencja RBK, powołując sie na źródło w Ministerstwie Obrony Rosji. Agencja poinformowała także, że był to pierwszy w historii Rosji atak pociskami manewrującymi z okrętu podwodnego na pozycje realnego przeciwnika. Celami miałby być bazy treningowe, sztaby, składy z bronią i amunicją oraz punkty dyslokacji oddziałów bojowników Państwa Islamskiego.

 

Rosjanie wysłali oficjalną notę do amerykańskiego ministerstwa obrony o ataku na pozycję Państwa Islamskiego. Ma to związek z podpisanymi przez obie strony protokołami dotyczącymi bezpieczeństwa w powietrzu.


Atak nastąpił po zapowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina o intensyfikacji nalotów w Syrii. Związane jest to z oficjalną informacją, że katastrofa rosyjskiego samolotu na Synaju była "aktem terroru".


31 października samolot A321 rosyjskich linii czarterowych Kogalymavia, znanych też jako MetroJet, rozbił się na półwyspie Synaj 24 minuty po starcie. Nie ocalał nic z 224 pasażerów i członków załogi.

 

PAP