Były minister spraw zagranicznych został zapytany, czy prawdą jest, że w Platformie krąży teoria, iż Donald Tusk pozbył się Ewy Kopacz, by na szefa partii kandydował ktoś silniejszy. Ktoś, kto będzie w stanie pokonać Schetynę w walce o stanowisko szefa Platformy.

 

- Platforma to dla Tuska jest historia. Dezintegracja UE nigdy jeszcze nie była tak mocna. Do tego dochodzą zamachy. Dzisiaj Unia i Tusk stoją przed innym wielkim wyzwaniem. On będzie podejmował decyzje związane z gwarancją bezpieczeństwa w Europie. Wszystko przed nim - stwierdził Schetyna.

 

"Wierzę w skuteczność polskich służb"

 

Polityk komentował także ewentualne konsekwencje decyzji rządu Ewy Kopacz o tym, że w ramach podziału kwotowego Polska przyjmie część uchodźców. - Mamy zagrawantowany system sprawdzania i weryfikacji tych osób. One będą w obozach uchodźczych, więc będziemy mieli możliwość i czas - 2 lata - żeby wskazać te osoby, które będziemy w stanie tutaj zaprosić. Nie będziemy już świadkami takich obrazów jakie widzieliśmy kilka miesięcy temu w Niemczech, Austrii, czy na Węgrzech. Wierzę w skuteczność polskich służb oraz, że decyzje będą właściwe i racjonalne - powiedział.

 

- Poza tym nikt nam niczego nie narzucił. Polska decyzja była dobrowolna i nie ma żadnego automatyzmu w powtarzaniu liczb uchodźców - dodał Schetyna.