Projekt uchwały ma jeszcze dziś trafić do marszałka Sejmu. - Chcemy, żeby Sejm RP zaapelował do pana prezydenta Andrzeja Dudy o przyjęcie ślubowania legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego - powiedział szef klubu parlamentarnego Platformy Sławomir Neumann podczas konferencji prasowej.

 

B. minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk przypomniał, że 6 listopada upłynęła kadencja trojga sędziów Trybunału, a dzień później, 7 listopada, powinna rozpocząć się kadencja sędziów wybranych na ich miejsce. - Zostali oni wybrani 8 października przez Sejm RP. Ponieważ do tej pory nie doszło do złożenia ślubowania, nie mogą oni rozpocząć pełnienia swoich funkcji - argumentował Grabarczyk.

 

To jedna z najważniejszych instytucji

 

B. minister sprawiedliwości podkreślił, że Trybunał Konstytucyjny to jedna z najważniejszych instytucji państwa - najważniejszy organ władzy sądowniczej. - Nie może być tak, aby ten organ nie mógł działać w pełnym składzie - przekonywał polityk Platformy. - Do tej pory prezydent Andrzej Duda nie stworzył możliwości, aby nowi sędziowie złożyli wobec niego ślubowanie, dlatego też klub PO przygotował projekt uchwały, w którym wzywa prezydenta, aby stworzył warunki do złożenia ślubowania - apelował Grabarczyk.

 

W projekcie uchwały napisano, że Trybunał to jeden z najważniejszych organów władzy sądowniczej i fundament demokratycznego państwa prawnego. Pełni on także także wyjątkowo ważną rolę w systemie gwarancji praworządności Rzeczypospolitej Polskiej. Uniemożliwienie, wybranym zgodnie z ustawą, sędziom złożenia ślubowania stanowi niedopuszczalne zaniechanie świadczące o pogwałceniu zasad ustrojowych państwa - przekonują autorzy uchwały.

 

Sędziowie są, ale nie mogą pracować

 

2 i 8 grudnia kończy się kadencja dwojga następnych sędziów Trybunału. Prezydent Andrzej Duda dotychczas nie zaprzysiągł sędziów wybranych na miejsce trzech, których kadencja upłynęła 7 listopada. Zaprzysiężenie jest konieczne, by mogli pełnić swoje obowiązki.

 

Prezydent mówił w minioną środę w radiowej Jedynce, że wybór sędziów nastąpił z naruszeniem zasad demokratycznych. Jego zdaniem, "sędziów Trybunału mógł wybrać nowy Sejm i w normalnych warunkach właśnie w taki sposób by to nastąpiło".

 

PiS chce nowelizacji ustawy o TK

 

W piątek, 13 listopada, PiS złożyło w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o TK i jeszcze tego samego dnia go wycofało. Szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki poinformował, że wniosek wkrotce zostanie złożony ponownie po "drobnych poprawkach technicznych", które nie zmienią jego głównej idei. Prawo i Sprawiedliwośc chce, aby Sejm wybierał następców tylko tych sędziów, których kadencja kończy się podczas podczas aktualnej kadencji Izby.

 

Wcześniej - we wtorek, 10 listopada - grupa posłów PiS wycofała swą skargę na nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Trybunał miał ją rozpatrzyć 25 listopada i 21 grudnia. Teraz sprawa zostanie przez TK umorzona.

 

Na złożenia ślubowania czekają: prof. Roman Hauser, prof. Andrzej Jakubecki, prof. Krzysztof Ślebzak. Prezydent nie wyznaczył daty ich zaprzysiężenia

 

B. prezesi Trybunału: to budzi najwyższy niepokój

 

"Stan, w którym jeden z najważniejszych organów państwa nie może funkcjonować w składzie przewidywanym przez Konstytucję, musi wywoływać najwyższy niepokój" - napisali czterej byli prezesi Trybunału - Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll - w oświadczeniu we wtorek, 10 listopada. B. prezesi oceniili, że sytuacja niezaprzysięgania sędziów przez prezydenta "prowadzi do podważania znaczenia i autorytetu najwyższego organu kontroli konstytucyjności prawa".

"Począwszy więc od dnia 7 listopada Trybunał Konstytucyjny nie dysponuje składem sędziowskim przewidywanym bezpośrednio przez normy konstytucyjne, w liczbie 15 sędziów. Żadna okoliczność nie może być przywołana jako uzasadnienie dla braku umożliwienia złożenia ślubowania przez sędziów wybranych prze Sejm RP na podstawie obowiązujących przepisów prawnych. Nie jest taką okolicznością fakt wniesienia do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie konstytucyjności nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Nie ma bowiem żadnej wątpliwości, że ustawa ta - dopóki nie zostanie uznana za niezgodną z Konstytucją przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego - korzysta z domniemania konstytucyjności i stanowi w pełni legalną podstawę do uregulowania trybu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także dla składania przez nich ślubowania wobec Prezydenta RP" - napisali b. prezesi TK.

 

Ustawa o Trybunale uchwalona w czerwcu

 

Projekt uchwalonej w czerwcu ustawy o TK zgłosił prezydent Bronisław Komorowski; prace nad nim prowadzono z udziałem sędziów Trybunału. Jej głównym celem było usprawnienie postępowań. Ma temu służyć możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie (np. gdy do wydania wyroku wystarczą pisemne stanowiska stron).

 

Dzięki uchwaleniu ustawy ustępujący Sejm wybrał pięciu nowych sędziów TK. Według PO, chodziło o zapobieżenie sytuacji, w której nowy parlament mógłby nie zdążyć z wyborem nowych sędziów i kadencje straciłyby ciągłość. Przeciw kandydatom głosował cały klub PiS, który wybór nazwał "psuciem państwa". Zdaniem PiS, Platforma wykorzystała zmiany w ustawie o TK, które są niekonstytucyjne.

 

Zgodnie z ustawą TK liczy 15 sędziów, wybieranych przez Sejm na 9-letnią kadencję. Wnioski posłów ws. zgodności ustaw z konstytucją bada on w składzie pięciu sędziów. Tzw. pełny skład TK (czyli minimum 9 sędziów, ale z reguły jest ich 14 lub 15) bada sprawy, gdy są uznane przez TK za szczególnie zawiłe (jak np. inwigilacja obywateli, klauzula sumienia, ubój rytualny, nadzór nad SKOK-ami, OFE.

 

PAP, polsatnews.pl

 

Zobacz również: PiS po południu wycofał projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który złożył rano