- Mówimy państwom biorącym udział w kampanii krzyżowców, że z woli Boga będziecie mieć taki dzień, jak Francja, gdyż skoro uderzyliśmy we Francję w centrum jej matecznika, w Paryżu, to przysięgamy, że uderzymy w Amerykę w jej centrum w Waszyngtonie - mówi występujący w nagraniu mężczyzna ubrany w mundur i turban. Jest on podpisany jako "Al Ghareeb, Algierczyk". 

 

Grozi: - Nadchodzimy z pułapkami, bombami, pasami wypełnionymi materiałami wybuchowymi i karabinami. Nie jesteście w stanie nas powstrzymać, gdyż jesteśmy silniejsi, niż kiedykolwiek przedtem".

 

"Anonymous" wypowiedzieli Państwu Islamskiemu cyberwojnę

 

W związku z piątkowymi zamachami w Paryżu "haktywiści" z grupy Anonymous zapowiedzieli, że odnajdą wszystkich zwolenników dżihadystów i członków Państwa Islamskiego, a strony internetowe służące do rekrutacji nowych bojowników i szerzenia propagandy znikną z sieci.

 

Hakerzy zadeklarowali, że "rozpoczynają największą operację w historii", która będzie wymierzona w Państwo Islamskie. - Anonymous z całego świata wytropią was. Powinniście wiedzieć, że znajdziemy was i nie odpuścimy – mówi na opublikowanym nagraniu człowiek w charakterystycznej masce Guya Fawkesa.

 

Do serii zamachów, w których zginęło co najmniej 128 osób, doszło w sześciu różnych miejscach Paryża, m.in. w okolicach stadionu, gdzie rozgrywano mecz Francja-Niemcy.  Do ataków przyznało się Państwo Islamskie. Po tragicznych wydarzeniach w Paryżu prezydent Hollande ogłosił stan wyjątkowy, wprowadzono także kontrole na granicach.

 

PAP