- Staramy się minimalizować ryzyko kontuzji. Ci zawodnicy w ostatnim czasie grali dużo spotkań i myślę, że każdy, nawet krótki odpoczynek wpłynie korzystnie na ich zdrowie. Każdy ma jakieś granice fizjologiczne i musi mieć odpoczynek - stwierdził selekcjoner. - Będziemy starali się wykorzystać ich brak pod kątem sprawdzenia następnych zawodników. Nie brakuje nam bardzo dobrych piłkarzy, którzy na pewno będą chcieli skutecznie zastąpić nieobecnych. Nie będzie to łatwe, ale na pewno będą się starali - powiedział Nawałka.

 

We Wrocławiu zagra na pewno Arkadiusz Milik. Pytany, czy odczuwa dodatkową presję pod nieobecność Lewandowskiego, bo teraz oczy kibiców będą zwrócone na niego, stwierdził, że nie ma to dla niego znaczenia. - Reprezentacja to drużyna i od każdego trzeba wymagać tyle samo. Wszyscy, którzy jesteśmy w tym zespole, ciągniemy ten wózek w tę samą stronę i wierzę, że we wtorek uzyskamy dobry rezultat - zapewnił zawodnik.


Na drodze Milika może stanąć bramkarz Petr Cech. Jeżeli we wtorek w zespole Czech zagra Petr Cech, to będzie to jego 118. występ w zespole narodowym. W ten sposób wyrówna on rekord Karela Poborskiego. - To świetny bramkarz, który gra w doskonałym kubie. To przyjemność grać przeciwko takiemu zawodnikowi, ale będziemy się starali zagrać przeciwko niemu, jak z każdym innym rywalem. Nie ma znaczenia, kto stoi w bramce, zawsze się staramy coś strzelić i wierzę, że jutro też się uda trafić do siatki - skomentował Milik.


Trener Nawałka chwalił wtorkowych rywali Polaków i zwrócił uwagę, że Czesi w ostatnim czasie zrobili bardzo duży postęp. - Ich trener przejął reprezentację Czech w podobnym czasie, jak ja naszą i widać było, że z meczu na mecz oni robią postęp. Są dobrzy w ofensywie, ale równie dobrze radzą sobie z organizacją gry po stracie piłki. Jestem zadowolony, że możemy grać z takimi rywalami. Dla nas to doskonały sprawdzian - tłumaczył Nawałka.


Trener biało-czerwonych dodał, że takie mecze, jak ten z Czechami pozwolą przygotować się lepiej na Euro i dostarczą sztabowi szkoleniowemu dużo materiału do analiz. - Nikt nie chce, aby kogokolwiek brakowało nam na Euro, ale los potrafi płatać figle. Chcemy zobaczyć, jak zespół funkcjonuje w innym ustawieniu personalnym. Będzie to bardzo trudny mecz, ale jesteśmy na to przygotowani - zaznaczył Nawałka.

 
Nawałka odniósł się również do tragicznych wydarzeń z Paryża, gdzie w przyszłym roku ma się odbyć Euro 2016. - Jesteśmy wstrząśnięci wydarzeniami we Francji, wszyscy solidaryzujemy się z ludźmi we Francji i rodzinami, których ta tragedia dotknęła. W geście solidarności zagramy jutro z opaskami i uczcimy ofiary zamachów minutą ciszy. Co do obaw, to przygotowani jesteśmy na wszystko. Kwestia decyzji, jak będą mistrzostwa wyglądały organizacyjnie, należy do UEFA. Czekamy na wytyczne i będziemy ściśle współpracować z władzami europejskiej piłki - powiedział selekcjoner.

 
Mecz Polska - Czechy zostanie rozegrany we wtorek we Wrocławiu o 20:45.

 

PAP