RTL podaje, że Abaaoud posługiwał się pseudonimem Abu Omar Soussi i był jednym z najbardziej aktywnych oprawców w Daesh w Syrii.

Mężczyzna jest dobrze znany służbom specjalnym. Do organizacji Państwa Islamskiego wciągnął także swojego 13-letniego brata Yunisa.

 

Francuskim mediom ojciec mężczyzny wyznał, że wstydzi się syna. - Dlaczego na Boga chce zabijać niewinnych Belgów? Przecież nasza rodzina wszystko zawdzięcza temu krajowi - mówił.


Zamachy planował już wcześniej

 

Służby podejrzewają, że Belg marokańskiego pochodzenia mógł mieć także związki z udaremnionymi zamachami w Verviers ze stycznia tego roku. Terroryści planowali porwać autobus pełen pasażerów. Zamierzali także zaatakować posterunki policji. Zabito wtedy dwóch dżihadystów, którzy do Belgi wrócili z wojny w Syrii. Abaaoud został uznany za mózg ataków, który dyktował rozkazy, a także finansował operacje. Możliwe, że był także szefem całej siatki terrorystycznej działającej w Belgi, którą kierował z Aten. Telefon, który miał przy sobie w styczniu został namierzony w Grecji.


Belgijskie media spekulują, że Abdelhamid Abaaoud może ukrywać się teraz w Turcji, Grecji lub Syrii.


linternaute.com, AP