Występując w waszyngtońskim ośrodku Center for Strategic and International Studies Brennan powiedział, że zamachy w Paryżu, ze względu na ich wyrafinowaną naturę i spontaniczny charakter, były zapewne przygotowywane od kilku miesięcy. - Nie traktowałbym więc tego jako pojedynczej operacji, jaką ISIS (Państwo Islamskie) przygotowuje - powiedział.


- Oni (dżihadyści z IS) nie zadowolą się przemocą w Iraku i Syrii i będą dalej patrzeć za granicę. Dlatego nie tylko Europa, ale i my w USA musimy być bardzo czujni - dodał.


Brennan powiedział, że w ostatnich tygodniach, po katastrofie rosyjskiego samolotu pasażerskiego w Egipcie, do którego wysadzenia przyznaje się IS, był kilka razy w kontakcie ze swym odpowiednikiem w rosyjskim wywiadzie. Jego zdaniem współpraca wywiadowcza między USA a Rosją musi być wzmocniona. - Mimo różnic ws. Syrii, chcę współpracować - powiedział, wskazując na zagrożenie, jakie stanowi około 3 tys. Rosjan, w tym z Czeczenii i Dagestanu, którzy dołączyli do szeregów IS w Syrii.


Szef CIA wyraził też nadzieję, że zamachy w Paryżu będą "dzwonkiem alarmowym" zwłaszcza dla europejskich krytyków wywiadu, w związku m.in. z przeciekami na temat masowych programów inwigilacji, jakie ujawnił były współpracownik amerykańskiego wywiadu Edward Snowden.


PAP