Hamilton był w niedzielę drugi, a trzecie miejsce zajął Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari, dla którego było to już 79. miejsce na podium w karierze.

 

30-letni Rosberg, który po raz piąty z rzędu ruszał z pierwszej linii startowej, nie dał się nikomu wyprzedzić na starcie i prowadził przez cały wyścig. Prowadzenie tracił tylko w tym czasie, gdy zjeżdżał na zmianę opon. Po powrocie na tor, gdy w serwisie pojawiał się Hamilton, Rosberg wracał na pozycję lidera.

 

Obaj kierowcy Mercedesa, którzy byli najszybsi w walce o pole position, nie byli nawet przez moment zagrożeni przez rywali z Ferrari. Ich przewaga nad trzecim Vettelem utrzymywała się prawie cały czas na poziomie 5-6 sekund, na kilka okrążeni przed końcem wzrosła do 10.

 

Rosberg odniósł piąte w sezonie, a 13. w karierze zwycięstwo w wyścigu Grand Prix. W Brazylii wygrał po raz drugi z rzędu, poprzednio triumfował w Grand Prix Meksyku.

 

Podczas Grand Prix Brazylii w czołówce wyścigu praktycznie nie było walki. Rosberg i Hamilton przyjechali na metę na takich samych pozycjach, na jakich startowali. Nie doszło też do żadnej poważnej kraksy, z rywalizacji odpadł z powodu awarii tylko jeden kierowca - na pierwszym okrążeniu Hiszpan Carlos Sainz Jr (Toro Rosso-Renault).

 

O wiele ciekawsza niż w czołówce walka toczyła się o dalsze, punktowane pozycje. Wywalczyli je m.in. Rosjanin Daniił Kwiat (Red Bull-Renault), Brazylijczyk Felipe Massa z Williamsa czy Holender Max Verstappen z Toro Rosso.

 

Ta sztuka ponownie nie udała się dwójce byłych mistrzów świata. Kierowcy teamu McLarena mający w swoich bolidach zawodne silniki Hondy nie znaleźli się w czołowej "10". Brytyjczyk Jenson Button był 15., a Hiszpan Fernando Alonso - 16.

 

Alonso, który po ubiegłym sezonie odszedł z Ferrari i przeszedł do McLarena, aby... walczyć o tytuł mistrzowski, w klasyfikacji generalnej jest 17. Silniki Hondy, mające gorsze niż inne osiągi, sprawiły, że Hiszpan ukończy sezon na najgorszym miejscu w karierze. Na razie jednak nic nie wiadomo o ewentualnym rozstaniu się Alonso z McLarenem, podpisany kontrakt wiąże go z teamem na trzy sezony.  

 

Ostatnią rundą cyklu F1 w tegorocznym sezonie będzie wyścig o Grand Prix Abu Zabi zaplanowany na 29 listopada.

 

PAP