"Jak już mogliście gdzieś przeczytać, osobiście dotknęły mnie te ataki. Moja kuzynka Asta Diakite była jedną z ofiar jednej z wczorajszych strzelanin - tak jak wielu innych niewinnych Francuzów. Była dla mnie przewodnikiem, wsparciem, starszą siostrą... W tej atmosferze terroru ważnym jest, byśmy - jako reprezentanci naszego kraju i jego różnorodności - zjednoczyli się w walce z tym horrorem, który nie ma żadnego koloru, ani religii. Brońmy miłości, szacunku i pokoju" - napisał w sobotę na Facebooku Diarra, który sam jest muzułmaninem.

 

Według najnowszych informacji paryskiej prokuratury w piątkowej serii zamachów zginęło co najmniej 129 osób, a ok. 350 zostało rannych, przy czym 99 z nich jest w stanie krytycznym. Jeden z zamachów miał miejsce w okolicach stadionu, na którym rozgrywano mecz gospodarzy z Niemcami.

 

PAP