Na płycie Rynku protestujący uformowali napis „SOS", który został sfotografowany z wieży ratuszowej. - To zdjęcie wraz z apelem o skuteczniejszą politykę antysmogową przekażemy władzom miejskim, wojewódzkim i centralnym - powiedział Andrzej Guła z PAS. W sobotę obchodzony jest Dzień Czystego Powietrza.

 

Pierwotnie krakowskiemu protestowi miały towarzyszyć głośniejsze happeningi oraz koncert, jednak - z uwagi na piątkowe zamachy w Paryżu - protest poprzedziła minuta ciszy i odbył się w milczeniu.

 

Krakowianie w równym wieku trzymali w rękach banery i papierowe chmury z napisami „smog", „śmierć". Wielu z nich miało na twarzach maski przeciwpyłowe.

 

W piątek Polski Alarm Smogowy zaapelował do nowego ministra środowiska o ustanowienie alarmu smogowego na poziomie, jaki obowiązuje w większości krajów europejskich.

 

Na początku listopada powietrze w Krakowie było bardzo zanieczyszczone. Obowiązywał drugi stopień zagrożenia smogowego. W niektórych rejonach miasta średniodobowe stężenie pyłu zawieszonego PM10 przekraczało 200 mikrogramów/m sześc. (przy al. Krasińskiego wyniosło 260 mikrogramów/m sześc., a w Nowej Hucie - 230 mikrogramów/m sześc.).

 

PAP