Piątek trzynastego okazał się pechowy dla Jakuba Błaszczykowskiego, który w 10. minucie doznał kontuzji mięśnia uda i musiał opuścić boisko. Wtedy już polska reprezentacja przegrywała 0:1. Doszło do tego, gdy w 4. minucie po interwencji Jakuba Wawrzyniaka w polu karnym sędzia podyktował "11", którą na gola zamienił sam pokrzywdzony Sigurdsson. Biało-czerwoni ambitnie atakowali dążąc do wyrównania, jednak naszej drużynie cały czas czegoś brakowało. A właściwie kogoś, gdyż niemal niewidoczny był Robert Lewandowski.

 

W drugiej połowie Islandczycy znowu od początku rzucili się do ataku. Tym razem zrehabilitował się Łukasz Szukała, który przeciął groźne dośrodkowanie Fibricksona. Nie było nawet możliwości, by prześledzić ponownie tę sytuację, gdyż Polacy ruszyli pod bramkę Kristinssona. W 52 minucie gola zdobył Kamil Grosicki, który po asyście Piotra Zielińskiego płasko uderzył po krótkim słupku, a piłka odbita od jednego z islandzkich obrońców wpadła do siatki.


Polacy wyraźnie złapali rytm. Kolejne zmiany w polskiej drużynie: Mączyński wszedł za Zielińskiego a Kapustka za Wawrzyniaka. I chwilę potem młodziutki pomocnik Cracovii uderzył z siedmiu metrów zdobywając gola. To był pierwszy kontakt z piłką tego zawodnika. I jego drugi gol w kadrze. Polski zespół prowadził przez trzy minuty. Znów fatalny błąd Szukały, który nie trafił w piłkę. Szczęsny został sam na sam z Finnbogasonem, który płaskim strzałem wpakował piłkę do siatki.

 

Ale i Isladczycy nie mogli zbyt długo świętować wyrównania. W 76. minucie piłka trafia do stojącego tuż przed bramką Lewandowskiego, który strzelił na 3:2, i trzy minuty później na 4:2. I tak zostało do końca. Lewandowski zszedł w ostatnich sekundach przy owacji na stojąco.

 

Lewy goni Pohla

 

Robert Lewandowski zdobył już 34 gole w piłkarskiej reprezentacji Polski. W klasyfikacji wszech czasów najlepszych strzelców drużyny narodowej zajmuje obecnie piąte miejsce. Od czwartego Ernesta Pohla ma o pięć bramek mniej.

 

Liderem jest Włodzimierz Lubański, który w 75 występach uzyskał 48 bramek. Kolejne miejsca zajmują Grzegorz Lato - 45 i Kazimierz Deyna - 41.

 

Dla obu zespołów piątkowy mecz był pierwszym sprawdzianem przed mistrzostwami Europy. Biało-czerwoni, podobnie jak Islandczycy, awansowali do turnieju we Francji z drugiego miejsca w swojej grupie. Polacy ustąpili mistrzom świata Niemcom, a podopieczni Larsa Lagerbaecka - Czechom.

 

Polska - Islandia 4:2 (0:1).

 

Bramki: dla Polski - Kamil Grosicki (52), Bartosz Kapustka (66), Robert Lewandowski dwie (76, 79); dla Islandii - Gylfi Thor Sigurdsson (4-karny), Alfred Finnbogasson (69).Żółta kartka: Polska - Piotr Zieliński.

 

Sędzia: Padraigh Sutton (Irlandia). Widzów: 56 207.

 

Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Łukasz Szukała, Kamil Glik, Jakub Wawrzyniak (65-Bartosz Kapustka) - Jakub Błaszczykowski (12-Maciej Rybus), Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński (65-Krzysztof Mączyński), Kamil Grosicki (86-Karol Linetty) - Arkadiusz Milik (86-Mariusz Stępiński), Robert Lewandowski (90+1-Artur Sobiech).

 

Islandia: Oegmundur Kristinsson - Birkir Mar Saevarsson, Holmar Oern Eyjolfsson, Ragnar Sigurdsson, Ari Freyr Skulason - Arnor Ingvi Traustason, Gylfi Thor Sigurdsson, Aron Einar Gunnarsson (46-Runar Sigurjonsson), Birkir Bjarnason (46-Theodor Elmar Bjarnason) - Kolbeinn Sigthorsson (16-Alfred Finnbogason), Jon Dadi Boedvarsson (76-Johan Berg Gudmundsson).