Szymański na antenie wyjaśnił, na czym będzie polegała jego praca. Jego zadaniem będzie sprawienie, aby "sprawy europejskie były bliżej centrum władzy polskiego rządu". - Beata Szydło będzie regularnie odwiedziała szczyty europejskie. To oznacza, że będzie musiała prezentować polskie stanowisko zagregowane często w porozumieniu z różnymi polskimi resortami - stwierdził Szymański.

 

Szybkie rozliczenia

 

Przyszły minister skrytykował także polityków PO, którzy nie ukrywali swojego niezadowolenia z daty pierwszego posiedzenia Sejmu. Andrzej Duda wybrał datę kolidująca z europejskim szczytem. Według Szymańskiego politycy PO nie wysłali szefa MSW na szczyt, choć data spotkania była znana od kwietnia. - Jednocześnie z pewną swadą i zbyt dużą pewnością siebie zaczęli rozliczać prezydenta i jeszcze nieukonstytuowaną większość parlamentarną z tego, że nie dostosowała się do zmian kalendarza, który nastąpił w ostatnich 3 dniach przed posiedzeniem Sejmu. To brak powagi - argumentował.

 

Cała rozmowa:

 

 

Polsat News