PiS po południu wycofał projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który złożył rano

Polska
PiS po południu wycofał projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który złożył rano
PAP/Jacek Turczyk
Ryszard Terlecki i Jarosław Kaczyński

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapowiedział, że projekt, który zmienia zasady wyłaniania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, po "poprawkach technicznych” będzie złożony ponownie. Tymczasem posłowie PO zaapelowali do prezydenta Andrzeja Dudy o przyjęcie ślubowania trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

- Wycofaliśmy projekt. Wprowadzimy drobne poprawki techniczne - stwierdził Ryszard Terlecki. Dodał, że poprawki nie zmienią meritum projektu. Zapytany, kiedy dokument będzie ponownie złożony w Sejmie, odpowiedział, że "w najbliższym czasie".

 

- Chcemy, żeby pewnego rodzaju zamach na Trybunał, który dokonał się przez głosowanie (wybór sędziów TK w październiku), który miał miejsce w Sejmie został unieważniony - wyjaśniał Ryszard Terlecki. Jego zdaniem w październiku sędziowie TK "nie zostali wybrani", lecz "został wymuszony ich wybór przez większość sejmową". - Będą zgłoszeni nowi kandydaci - dodał szef klubu PiS.

 

Spór o sędziów


8 października Sejm poprzedniej kadencji wybrał pięciu nowych sędziów TK - przy sprzeciwie PiS. W zeszłym tygodniu - czyli jeszcze w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu - skończyła się kadencja trojga sędziów Trybunału, a 2 i 8 grudnia zakończy się kadencja dwojga następnych.

 

Prezydent Andrzej Duda dotychczas nie dokonał zaprzysiężenia tych nowo wybranych sędziów - co jest konieczne, by mogli orzekać. - Sędziów TK mógł wybrać nowy Sejm i w normalnych warunkach właśnie w taki sposób by to nastąpiło; w moim przekonaniu to, co się stało, było poważnym naruszeniem zasad demokratycznych - tłumaczył prezydent.

 

PiS ma swój projekt ustawy


Według proponowanej przez PiS, a chwilowo wycofanej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, Sejm miałby wybierać następców tylko tych sędziów, których kadencja wygasa w trakcie aktualnej kadencji parlamentu.


Zgodnie z projektem, kadencja sędziego rozpoczyna się z dniem złożenia ślubowania wobec prezydenta RP - co następuje w terminie 30 dni. Niezłożenie ślubowania w tym terminie lub jego odmowa jest równoznaczne ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Zgodnie z projektem w przypadku kandydatów, którzy "nie rozpoczęli kadencji w rozumieniu niniejszej ustawy, wybór przeprowadza się od początku, zgodnie z nowymi przepisami".

 

Jeżeli nowelizacja ustawy o TK weszłaby w życie w proponowanym przez PiS kształcie, wybór nowych sędziów może ruszyć od nowa. Nie jest jednoznaczne, czy miałoby to dotyczyć wszystkich pięciu sędziów, czy tylko dwóch, wybranych w miejsce tych, których kadencje mijają w grudniu.

 

Byli prezesi TK krytykują

 

Postępowanie PiS w tej sprawie skrytykowali byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego. - Zamach na Trybunał to zamach na konstytucję; "orbanizacja" zaczęła się na Węgrzech od ataku na tamtejszy Trybunał - stwierdził były prezes TK Jerzy Stępień.

Według byłego prezesa TK Andrzeja Zolla "mieszanie w Trybunale oznacza bardzo niebezpieczny czas dla praworządności". - Nową ustawą nie można unieważniać poprzedniego wyboru sędziów; ona nie może działać "do tyłu", byłoby to ewidentne złamanie konstytucji - uważa Andrzej Zoll.

 

Platforma apeluje do prezydenta

 

Posłowie PO zaapelowali do prezydenta Andrzeja Dudy, by przyjął ślubowanie trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W ich ocenie to obowiązek konstytucyjny prezydenta i zwlekanie z tym może być próbą wpływania na wyroki Trybunału.

Ustępujący minister sprawiedliwości Borys Budka wyraził nadzieję, że prezydent uwzględni głosy konstytucjonalistów i umożliwi niezwłoczne rozpoczęcie pracy przez sędziów wybranych zgodnie z prawem przez Sejm.

 

Politycy Platformy na piątkowej konferencji prasowej wyrazili aprobatę dla tego, że PiS zdecydował się wycofać projekt nowelizacji ustawy o TK z Sejmu. Robert Kropiwnicki (PO) zauważył jednak, że "samo wycofanie projektu nie jest jeszcze gwarancją na bezpieczeństwo i niezależność Trybunału Konstytucyjnego". Dodał również, że przyjęcie ślubowania jest obowiązkiem konstytucyjnym i ustawowym prezydenta.

 

Zwłokę prezydenta w przyjęciu słubowania sędziów TK bardzo ostro skrytykował były minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk. Stwierdził, że prezydent Andrzej Duda łamie konstytucję nie odbierając przysięgi od wybranych sędziów TK. - Chce (prezydent - red.) doprowadzić do paraliżu jednej z konstytucyjnych gwarancji demokratycznego państwa prawnego - podkreślił.

 

PAP

 

 

ptw/grz

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze