- Bóg w swej mądrości wysłał do nas, do bogatej Europy, głodnego, byśmy dali mu jeść, spragnionego, byśmy dali mu pić, cudzoziemca, byśmy go przyjęli, nagiego, byśmy go odziali - mówił papież podczas audiencji dla członków fundacji imienia księdza Romano Guardiniego, wybitnego teologa. Uważa się go za jednego z ojców Kościoła XX wieku.

 

- Historia potem pokaże; jeśli jesteśmy ludem, na pewno przyjmiemy go jako naszego brata; jeśli jesteśmy tylko grupą jednostek lub mniej zorganizowani, będziemy wystawieni na pokusę, by ratować przede wszystkim naszą skórę, ale nie będziemy mieli ciągłości - dodał Franciszek.

 

W swym wystąpieniu przywołał myśl księdza Guardiniego, że lud jest "kompendium tego, co w człowieku jest prawdziwe, głębokie, istotne". Wyraził opinię, że jego refleksje można zastosować do bieżących wydarzeń na świecie.

 

Europa dyskutuje o uchodźcach

 

Zwołany 12 listopada przez przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w maltańskiej Vallettcie nieformalny szczyt UE nt. migracji miał na celu mobilizację krajów członkowskich do wdrażania podjętych dotąd decyzji dotyczących złagodzenia kryzysu uchodźczego. Realizacja uzgodnionego programu rozmieszczenia w UE 160 tysięcy uchodźców docierających do Włoch i Grecji, zbiórka pieniędzy na pomoc uchodźcom oraz rozmowy z Turcją, która jest głównym krajem tranzytowym dla uciekinierów z Syrii, przebiegają bardzo wolno.

 

PAP