Marek H. został podczas pierwszej rozprawy oskarżony o "sprawstwo kierownicze" - jego pseudolekarskie porady miały doprowadzić do śmierci dziewczynki. Mężczyźnie postawiono też zarzut świadczenia usług medycznych bez wymaganych uprawnień. Choć Marek H. nie pojawił się w sądzie, ten uznał, że jego obecność była nieusprawiedliwiona i postawił zarzuty. Znachor świadczył swoje usługi za pieniądze, a z jego "pomocy" skorzystało blisko 60 osób. Grozi mu do 10 lat więzienia.


- Cały proces Marka H. może potrwać nawet do 10 lat. Przygotowano 40 tomów akt i przesłuchano ponad 200 osób - powiedział obecny przed sądem reporter Polsat News Bartosz Jastrzębski.


Półroczna Magda z Brzeznej koło Nowego Sącza zmarła w połowie kwietnia zeszłego roku. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci było zaniedbanie i niedożywienie.


Oddzielny proces dla rodziców


Podczas październikowej rozprawy sąd zdecydował o rozdzieleniu procesu Marka H. od postępowania dotyczącego rodziców zmarłej dziewczynki. Joanna i Michał P. usłyszeli zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka i znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Rodzice, zgodnie z zaleceniami Marka H., karmili dziewczynkę tylko wodą i mlekiem. Na wcześniejszej rozprawie złożyli wniosek o dobrowolne poddanie się karze, dlatego ich sprawą zajął się inny sędzia. Terminy rozpraw nie zostały jeszcze wyznaczone.


Polsat News, PAP