Parlamentarzysta odniósł się do proponowanej przez PiS nowej rady ministrów z dużym zaufaniem. - Pewne osoby budzą emocje, ale ja zawsze daję szansę, choć jestem w opozycji. Chodzi o nasz kraj, Polskę, a nie polityczne przepychanki - powiedzial Dzikowski. - Będziemy twardą opozycją, ponieważ reprezentujemy ludzi, którzy na nas głosowali - dodał jednak po chwili poseł Platformy Obywatelskiej.

 

Wśród najbardziej kontrowersyjnych nominacji do nowego rządu polityk PO wymienił Antoniego Macierewicza i Zbigniewa Ziobrę. - Można wymieniać, ale zobaczymy, okaże się, czy będzie to powtórka z 2005 roku, czy będzie to coś nowego, jakaś zmiana jak w kampanii wyborczej - mówił.

 

Rozliczenia przyjdą

 

Dzikowski zapowiedział także, że Prawo i Sprawiedliwość będzie rozliczane ze swoich obietnic. - Wszyscy mają dobrą pamięć. Będziemy przypominać obietnice z kampanii i to, co będzie w expose. Jestem tu długo i wiem, że rozliczenia następują. Potem jest weryfikacja. Na tym polega dynamika polityki i werdykt wyboców - wyjaśnił Waldy Dzikowski, który posłem jest juz piątą kadencję.

 

Polsat News