- W ostatnich miesiącach okazało się, że Grupa Wyszehradzka ma w większości spraw, które dotyczą migracji, niemalże zgodną opinię - powiedział Sobotka dziennikarzom przed rozpoczęciem szczytu UE-Afryka w Valletcie. - Będę mówił w części swego wystąpienia wspólnie w imieniu obu krajów, za oba kraje, że mamy zgodne stanowiska. A w tej części, gdzie Polska będzie chciała zmienić, dodać coś więcej względem stanowiska Republiki Czeskiej, przypomnę jeszcze, że jest to opinia Polski, którą na negocjacjach Rady Europejskiej reprezentujemy - poinformował szef czeskiego gabinetu.


Dodał, że stanowisko Polski premier Ewa Kopacz przekazała mu w czwartek w liście, w którym poprosiła go o reprezentowanie na nieformalnym spotkaniu Rady Europejskiej.


- Nie jest to ani komplikacja, ani nic nadzwyczajnego. Na ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej np. premier Grecji reprezentował Cypr, a sytuacja była o wiele bardziej złożona, bo rozmawiano o porozumieniu z Turcją - powiedział Bohuslav Sobotka.


Nieformalny szczyt UE odbędzie się w czwartek 12 listopada po południu, zaraz po kończącym się tego dnia dwudniowym spotkaniu UE-Afryka, które również poświęcone jest problemom imigracyjnym. Rozstrzygnięcie tego, kto będzie reprezentował Polskę, stało się konieczne, gdy okazało się, że pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji prezydent zwołał na dzień nieformalnego szczytu UE. Na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji premier dotychczasowego rządu składa dymisję. Z kolei prezydent Andrzej Duda poinformował, że nie pojedzie na szczyt.

 

PAP