Unia ma nadzieję, że decyzje szczytu pomogą ograniczyć napływ uchodźców i imigrantów do Europy. Według najnowszych danych unijnej agencji Frontex, od początku roku do krajów Unii Europejskiej dostało się nielegalnie 1,2 mln osób.

 

Obecnie jeden na siedmiu imigrantów dociera do Europy przez środkową część Morza Śródziemnego z Afryki, a pozostali przeprawiają się z Turcji przez Grecję i Bałkany Zachodnie. Przybysze z Afryki to w dużej części imigranci ekonomiczni, ale także uchodźcy z niestabilnych i niebezpiecznych państw, jak Erytrea, Sudan Południowy czy Somalia.

 

Afryka musi pomóc

 

- Kraje afrykańskie i kraje UE mają wspólne interesy. My musimy pomóc Afrykanom w rozwiązywaniu problemów uchodźców, które tam także występują, a Afrykanie muszą nam pomóc ograniczyć napływ uchodźców do Europy, a może nawet go zahamować. I o tym będziemy rozmawiać - powiedział szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przed rozpoczęciem szczytu.

 

W czwartek, w drugim dniu spotkania, ma zostać powołany specjalny fundusz powierniczy Unii dla Afryki. Według szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini, jego celem będzie budowa partnerstwa "we wspólnym rozwiązywaniu wspólnych problemów związanych z nielegalną imigracją". Komisja Europejska przeznaczyła na ten cel 1,8 mld euro, a kraje członkowskie mają złożyć na Malcie deklaracje uczestnictwa w tym funduszu. - Nie chodzi tu tylko o pieniądze, ale o stworzenie możliwości dla ludzi, ochronę życia ludzkiego i walkę z siatkami przestępczymi, które wykorzystują desperację uchodźców. Tym wszystkim musimy zająć się razem - powiedziała Mogherini.

 

Konieczna identyfikacja imigrantów

 

Jak podkreśliła niemiecka kanclerz Angela Merkel, szczyt ma przyjąć plan działań mający na celu zwalczanie nielegalnej migracji, zwiększenie możliwości legalnej migracji, a także podejmowania pracy w Europie i równocześnie zwiększenie pomocy rozwojowej dla Afryki. Dodała, że plan ma także zawierać zobowiązania dla krajów afrykańskich.

 

Jednym z najtrudniejszych tematów negocjacji między UE a krajami afrykańskimi jest kwestia readmisji, czyli odsyłania ich do pierwszego kraju, w którym znaleźli się po ucieczce z ojczyzny oraz odsyłania nielegalnych imigrantów do krajów pochodzenia.

 

Unia nalega na przyjęcie praktycznych rozwiązań, które ułatwią identyfikację imigrantów, ustalenie ich obywatelstwa oraz wydawanie dokumentów podróży, aby nielegalny imigrant mógł bez przeszkód zostać odesłany do kraju pochodzenia. Zdaniem ekspertów, w trakcie przeprawy do Europy wielu imigrantów wyrzuca swoje dokumenty tożsamości i potem podaje się za np. Syryjczyków, aby otrzymać azyl w Unii.

 

Zwiększyć legalną imigrację

 

Zapowiadany plan działań, który ma zostać przyjęty na szczycie, ma być zakrojony zarówno na dłuższy, jak i na krótszy czas. Ma on pomóc w zwalczaniu przyczyn migracji, czyli biedy i niestabilności w Afryce. Unia ma też otworzyć więcej kanałów legalnej imigracji z krajów afrykańskich, np. poprzez podwojenie liczby stypendiów dla studentów i kadry naukowej. Zamierza też zwiększyć pomoc dla uchodźców w Afryce oraz lepiej zapobiegać katastrofom statków, którymi imigranci przeprawiają się do Europy. Wspólnym celem ma być też nasilenie walki z przemytnikami imigrantów.

 

Szczyt w Valletcie rozpoczęto od ceremonii odsłonięcia pomnika w kształcie węzła, który ma symbolizować więzi między Europą a Afryką. Minutą ciszy uczczono pamięć tych, którzy zginęli, próbując przedostać się przez Morze Śródziemne z Afryki do Europy.

 

 

PAP