- Ten krzyż jest dziś w kościele Św. Anny, w kaplicy katyńskiej. Skończył się czas, kiedy pod tym krzyżem odbywały się gorszące sceny. Czekam tu na stanowisko duchowieństwa - księdza kard. Nycza. Ja pracowałem wtedy w pałacu, w tych pierwszych miesiącach kadencji. Ten krzyż dzielił Polaków. Zupełnie niepotrzebnie. Krzyż powinien łączyć - to znak pojednania. Moim zdaniem, skoro pan prezes Kaczyński tam go wniesie, na pewno nie wszystkim się to będzie podobało - powiedział Nałęcz.

 

Dyskusja o miejscu krzyża wraca

 

Jarosław Kaczyński przed Pałacem Prezydenckim mówił we wtorek wieczorem do zebranych, że ich "comiesięczny marsz musi być kontynuowany". Przy okazji kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej podkreślił również, że miejsce krzyża jest na Krakowskim Przedmieściu.

 

- Wydaje mi się, że słuszna jest inicjatywa tych, którzy, jak wiem, chcą zwrócić się do pana prezydenta o to, by zgodził się na umieszczenie na terenie należącym do Pałacu Prezydenckiego krzyża – mówił Jarosław Kaczyński.

 

Cała rozmowa:

 

 

 

Wszystkie odcinki programu "Graffiti" możesz obejrzeć tutaj.

 

Polsat News