N’Gapeth sam zgłosił się do prokuratury w Modenie, ale dopiero dzień po wypadku i przyznał się do potrącenia. Na razie został zawieszony przez włoski klub. Francuski siatkarz przeprosił wszystkich za swoje zachowanie. - Jestem w szoku. Przepraszam wszystkie zaangażowane osoby, ich rodziny, całe społeczeństwo, moich kolegów z drużyny, wszystkich sponsorów oraz fanów za moje zachowanie. Mam nadzieję, że wszyscy wrócą szybko do zdrowia, bardzo mi przykro – oświadczył.
 
24-letni N’Gapeth to znakomity zawodnik. W ostatnich miesiącach triumfował z reprezentacją  Francji w Lidze Światowej i mistrzostwach Europy. Siatkarz często jednak wchodzi w konflikty z prawem. W lipcu tego roku został zatrzymany przez policję za napaść na konduktora pociągu TGV, a kilka lat temu wdał się w bójkę, za co dostał wyrok w zawieszeniu. Grający na pozycji przyjmującego zawodnik miał też w przeszłości konflikt ze szkoleniowcem "Trójkolorowych", gdy był nim Philippe Blain, obecny asystent trenera reprezentacji Polski.