Szefowa birmańskiej opozycji Aung San Suu Kyi zaprosiła trzech dotychczasowych przywódców swego kraju do rozmów o pojednaniu.

 

Były to pierwsze wolne wybory w Birmie od kiedy w 2011 roku wojskowa junta, która rządziła krajem od 50 lat, utworzyła cywilny rząd jako Partia Unii Solidarności i Rozwoju i rozpoczęła proces demokratyzacji i otwierania kraju na świat.

 

Zwolennicy Aung San Suu Kyi obawiają się jednak, w jaki sposób armia zareaguje na swą porażkę w wyborach. Przed 25 laty NLD też wygrała głosowanie, zdobywając 80 proc. miejsc w parlamencie, ale junta nie uznała wówczas wyników, uwięziła przywódczynię opozycji w areszcie domowych i krwawo prześladowała jej zwolenników.

 

"Narodowa Liga na rzecz Demokracji zwyciężyła w wielu miejscach, czego jej gratulujemy" – stwierdził minister Ye Htut. Zapowiedział, że po opublikowaniu ostatecznych wyników głosowania odbędą się rozmowy.

 

Dotychczas przeliczono 40 proc. oddanych głosów. Według komisji wyborczej NLD zdobyła ponad 80 proc. miejsc w obu izbach parlamentu. Dotyczy to jednak mandatów wybieralnych. Według birmańskiej konstytucji, jedna czwarta miejsc jest niewybieralna i zarezerwowana dla wojska, to też mniejszość głosów blokująca zmianę konstytucji.

 

Postać Aung San Suu Kyi

 

70-letnia dziś Aung San Suu Kyi jest córką Aung Sana, który walczył o niepodległość Birmy i wynegocjował ją w 1947 w rozmowach z Wielką Brytanią. Od końca lat 80-tych Aung San Suu Kyi walczyła o demokrację w swoim kraju.

 

W 1972 poślubiła brytyjskiego nauczyciela akademickiego i wyjechała z nim do Bhutanu. W 1988 wróciła do Birmy. W tym czasie doszło do gwałtownych protestów, podczas których także Aung San Suu Kyi przemawiała na wiecach. Ówczesny dyktator, generał Ne Win ustąpił, powstały partie opozycyjne. W wyborach w 1990 roku  NLD uzyskała ponad 80 proc. miejsc w parlamencie, lecz wynik wyborów nie został uznany przez reżim wojskowy.


Aung San Suu Kyi została zatrzymana i w latach 1989–1995 przebywała w areszcie domowym. Po zwolnieniu władze zachęcały ją do dołączenia do rodziny w Wielkiej Brytanii, ale nie zdecydowała się na to, wiedząc, że nie pozwolą jej na powrót. W tym czasie mąż, chory na raka, ubiegał się o możliwość przyjazdu do Birmy, ale nie uzyskał zgody.


W latach 2000–2010, z krótką przerwą, ponownie przebywała w areszcie domowym. W sierpniu 2009 została postawiona przed sądem i skazana na 3 lata więzienia, pod naciskiem opinii publicznej, zamienione na kolejne 18 miesięcy zamknięcia w domu.


Była zwolenniczką dialogu pomiędzy juntą, a opozycją. Opowiadała się za bezkrwawym przewrotem i narodowym pojednaniem, dlatego jest nazywana "birmańskim Gandhim”.


W 1991 została laureatką Pokojowej Nagrody Nobla oraz Nagrody im. Sacharowa, przyznawanej przez Parlament Europejski bojownikom o prawa człowieka. Obie nagrody mogła odebrać dopiero po ponad 20 latach.


Zgodnie z obowiązującą konstytucją, nawet w przypadku zwycięstwa NLD, Aung San Suu Kyi nie może zostać prezydentem Birmy, ponieważ członkowie jej rodziny (synowie) mają obywatelstwo innego państwa.

 

PAP, Polsat News