- Rząd Jarosława Kaczyńskiego, w którym premierem technicznym jest Beata Szydło, to substancja niespełnionych obietnic i zawiedzionych nadziei. To rząd, który miał być nadzieją, a okazał się namiastką spraw, które były hasłami wyborczymi w kampanii wyborczej PiS. Już dzisiaj przyszli ministrowie Beaty Szydło mowią wprost: nie wszystko uda się zrealizować, a klucz do spełnienia obietnic zostanie położony tam, gdzie resorty siłowe, tam gdzie Zbigniew Ziobro współodpowiedzialny za śmierć Barbary Blidy i tam, gdzie Antoni Macierewicz, osoba, która niszczyła polski wywiad - mówił obrazowo Gawkowski w trakcie konferencji prasowej.

 

- Rząd Beaty Szydło, którym będzie kierował Jarosław Kaczyński, to myślenie o Polsce represji, o Polsce przeszłości i brak myślenia o Polsce przyszłości - dodał sekretarz generalny Sojuszu.

 

"Zagrożenie dla demokracji"

 

W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik partii Dariusz Joński. - Patrząc na ich cechy charakteru, być może ten rząd nie wytrzyma dwóch lat. Ale co zniszczą... Już Antoni Macierewicz już wcześniej pokazał, w jak szybkim tempie jest w stanie zniszczyć służby, a tym razem odpowiada za obronę narodową, za wojsko - stwierdził.

 

- Zdajemy sobie sprawę ze strat, jakie Polska może ponieść. Ten rząd niestety zagraża demokracji i o tym będziemy bardzo glośno mówić - zapowiedział Joński.

 

Polsat News