- Niektóre z propozycji reformy UE, przedstawionych przez brytyjskiego premiera Davida Camerona, wydają się bardzo problematyczne - powiedział we wtorek rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas. Potwierdził, że Komisja właśnie otrzymała list od premiera Camerona. - Będziemy go analizować szczegółowo. Śledziliśmy również przemówienie premiera tego ranka. Na pierwszy rzut oka dostrzegamy wiele elementów, które wydają się wykonalne, jak np. możliwość zwiększenia roli parlamentów narodowych. Niektóre sprawy są trudniejsze, jak (...) relacje między krajami strefy euro i spoza niej, a inne są bardzo problematyczne, gdyż dotyczą fundamentalnych swobód na wspólnym rynku" - powiedział rzecznik. - Bezpośrednia dyskryminacja części obywateli UE wyraźnie zalicza się do tej ostatniej kategorii - dodał.

 

Przemówienie Camerona

 

W porannym wystąpieniu w prestiżowym think tanku Chatham House Cameron powiedział,  że Unia musi odgrywać mniejszą rolę w niektórych aspektach funkcjonowania jej członków. - Czasem mniej Europy to lepsze rozwiązanie - podkreślił. Oznajmił, że Wielka Brytania domaga się zmian m.in. w obszarach dotyczących ochrony krajów nienależących do strefy euro, zmniejszenia biurokracji i przyznania większych kompetencji parlamentom narodowym. W przemówieniu zaznaczył, że największą siłą Europy jest jej różnorodność. - Wielka Brytania stoi na stanowisku: celebrujmy ten fakt, ale uznajmy, że odpowiedź na każdy problem nie zawsze brzmi: więcej Europy. Czasem to: mniej Europy - przekonywał premier.

 

Szef brytyjskiego rządu powiedział też, że Wielka Brytania potrzebuje mechanizmów ochrony w strefie euro. Jak podkreślił, należy uznać fakt, że UE jest unią więcej niż jednej waluty.

 

"Państwa powinny chronić swój własny interes narodowy"

 

- UE powinna zapewnić parlamentom grupy państw członkowskich możliwość odrzucania unijnego prawodawstwa, jeśli są im przeciwne - oświadczył. Opowiedział się za "nowym rozwiązaniem, zgodnie, z którym grupy narodowych parlamentów mogłyby występować wspólnie i odrzucać unijne prawa, które nie są w ich narodowym interesie."

 

Zdaniem Camerona, zmiany powinny zostać wprowadzone jak najszybciej, by ich efekty widoczne były już przed mającym się odbyć w 2017 roku w Wielkiej Brytanii referendum ws. ewentualnego wyjścia z UE.

 

Brytyjski premier powtórzył, że jeśli uzyska zwolnienie Wielkiej Brytanii z wymogu "stałego zacieśniania unii" i gwarancje "redukcji nacisku imigracyjnego", z ochotą podejmie kampanię za pozostaniem w UE.

 

Negocjacje Cameron - Tusk

 

Cameron, który miesiąc temu rozpoczął ofensywę dyplomatyczną mającą przekonać partnerów w 27 krajach UE do zaakceptowania warunków brytyjskich, wystosował również specjalny list do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Rozpoczęło to fazę bezpośrednich negocjacji między przedstawicielami Londynu i Brukseli.

 

Jak poinformował na Twitterze Donald Tusk, rozpoczęcie negocjacji poprzedziła już krótka rozmowa telefoniczna między obydwoma politykami. Szef Rady Europejskiej określił ją jako "dobrą" dlatego można przypuszczać, że są szanse na osiągnięcie kompromisu pomiędzy stronami.

 

 

Twitter/eucopresident, Antena3, PAP