Za utrzymaniem obecnego poziomu liczby akceptowanych wniosków jest jeden Szwed na czterech. 17 proc. chce zwiększenia tej liczby.


- Kiedy publikowaliśmy wrześniowy sondaż, ton i charakter debaty były zupełnie różne. Teraz premier Stefan Loefven domaga się relokacji (w ramach Unii Europejskiej) części uchodźców, którzy przybyli do Szwecji - skomentował Toivo Sjoeren, odpowiedzialny za badania w Sifo.


Sondaż został przeprowadzony na próbie 1000 osób na początku listopada na zlecenie dziennika "Svenska Dagbladet".


Mężczyźni bardziej niechętni


Wcześniej, w weekend, inny sondaż opublikowano w dzienniku "Dagens Nyheter". Wyniki były potwierdziły tendencję. Z sondażu wynika, że obecnie 26 proc. badanych uważa, że skandynawski kraj powinien przyjmować więcej migrantów, wobec 44 proc. jeszcze we wrześniu. 42 proc. chce redukcji liczby przyjmowanych wniosków o azyl, w porównaniu z 30 proc. we wrześniu.

 

Najostrzejsze stanowisko zajmują mężczyźni i wyborcy prawicowi. Za zmniejszeniem liczby akceptowanych wniosków w sprawie pobytu na terytorium Szwecji jest 96 proc. sympatyków nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci.


190 tys. uchodźców w tym roku


Niespełna 10-milionowa Szwecja oczekuje w tym roku do 190 tys. uchodźców, co - proporcjonalnie do liczby mieszkańców - plasuje ją w czołówce krajów przyjmujących najwięcej uchodźców w UE.


PAP, Svenska Dagbladet, Dagens Nyheter