W polowaniu brało udział kilkunastu myśliwych z Zamościa i Tomaszowa Mazowieckiego. Reporter Polsat News ustalił, że przebiegało ono początkowo zgodnie z ustalonym programem. Wiadomo było, ile dzików myśliwi chcą upolować i ile strzałów oddać. Coś poszło jednak nie tak.


59-letni bardzo doświadczony myśliwy został postrzelony w prawą nogę. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że nastąpiło wykrwawienie i zgon - powiedział prokurator Jerzy Piechnik z Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim.


Poznaniu dokładnych przyczyn śmierci mężczyzny ma pomóc sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona we wtorek. Wszystko wskazuje jednak na wypadek.