Niemiecki magazyn "Der Spiegel" podał 16 października, że kandydatura Niemiec na organizatora piłkarskich mistrzostw świata w 2006 roku była "wsparta" sumą 6,7 mln euro. Pieniądze miały być przekazane Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA). Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) przyznała, że przekazała taką kwotę FIFA, ale zaprzeczała, że miało to związek z organizacją MŚ.


Kosztowna subwencja


Niersbach twierdzi, że przewodniczący komitetu organizacyjnego MŚ w 2006 roku Franz Beckenbauer spotkał się w styczniu 2002 roku "w cztery oczy" z przewodniczącym FIFA Josephem Blatterem. Podczas rozmowy prezydent FIFA wspomniał o subwencji w wysokości 170 mln euro, która miałaby wspomóc Niemców w organizacji mistrzostw. Komisja Finansowa FIFA za odblokowanie subwencji domagać się miała jednak 10 mln franków szwajcarskich (6,7 mln euro). Tę sumę miał przekazać nieżyjący już szef koncernu Adidas Robert Louis-Dreyfus. - Aby otrzymać subwencję FIFA, zgodziliśmy się na propozycję Komisji Finansowej FIFA, którą obie strony powinny odrzucić. Jako ówczesny przewodniczący komitetu organizacyjnego ponoszę pełną odpowiedzialność za ten błąd - tłumaczył Franz Beckenbauer. Przewodniczący komitetu organizacyjnego podkreślił jednak, że "nie było kupionych głosów" w procesie wyboru gospodarza MŚ w 2006 roku. FIFA odrzuciła oskarżenia.

 

Śledztwo niemieckiej prokuratury


W związku z tymi doniesieniami prokuratura we Frankfurcie wszczęła śledztwo. Wolfgang Niersbach oraz jego poprzednik Theo Zanziger podejrzewani są o oszustwa podatkowe. W pomieszczeniach Deutscher Fußball-Bund (DFB) oraz w mieszkaniach obu mężczyzn zostały przeprowadzone rewizje.


PAP