Tomczyk  wyjaśnił, dlaczego premier Kopacz nie może pojechać na szczyt Rady Europejskiej, który odbywa się w dniu pierwszego posiedzenia parlamentu. – Premier Kopacz nie może lecieć na Maltę, bo musi złożyć dymisję rządu. Jest także wybranym posłem i musi ślubować jako parlamentarzysta. Nigdy nie zdarzyło się, żeby ustępująca władza złożyła dymisję bez przedstawienia podsumowania – tłumaczył.


– Nie wyobrażam sobie, żeby polski fotel na tym gremium był pusty – powiedział rzecznik rządu. Jednocześnie zaznaczył, że państwo jest gotowe na różne warianty, a na poniedziałek lub wtorek premier przygotuje oficjalne stanowisko rządu w sprawie migrantów, które będzie mogło być przedstawione na europejskim szczycie.

 

Obowiązki nad chęciami


Dodał, że Prawo i Sprawiedliwość podało 11 wersji "jak pojechać, czy nie pojechać na szczyt", a rozwiązanie – zdaniem rządu – jest bardzo proste. Na nieformalny szczyt na Malcie powinien polecieć pan prezydent. – Pan prezydent nie ma w tym czasie żadnych obowiązków – mówił Tomczyk. Co prawda prezydent chce otworzyć w pierwsze posiedzenie Senatu, które odbywa się w tym samym czasie, ale jak zaznaczył rzecznik rządu, "chęć to nie to samo co obowiązek", a pierwsze posiedzenie Senatu może otworzyć Marszałek Senior.

 

Cała rozmowa:

 

 

 

Polsat News