Przewodniczący związku zawodowego Ufo Nicoley Baublies poinformował, że od czwartku między związkiem, a przewoźnikiem nie było żadnych kontaktów. Związkowiec powiedział, że kierownictwo Lufthansy "uprawia propagandę".


Strajk stewardess i stewardów trwa od piątku i według zapowiedzi ma się zakończyć 13 listopada. To najdłuższy protest w historii niemieckiego przewoźnika. Na niedzielę związkowcy zawiesili protest. Wczoraj Lufthansa musiała odwołać 520 lotów.


Związek zawodowy informuje o szczegółach protestu z niewielkim wyprzedzeniem, żeby uniemożliwić przewoźnikowi neutralizowanie jego skutków. Akcja strajkowa dotyczy tylko firmy macierzystej – Lufthansy. Należące do koncernu spółki Swiss, AUA, Germanwings i Eurowings pracują zgodnie z planem.


Spór o umowę zbiorową trwa w niemieckich liniach od prawie dwóch lat. W tym okresie piloci Lufthansy strajkowali już 13 razy. Chodzi m.in. o płace 19 tys. pracowników oraz system przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Kierownictwo Lufthansy oferuje nowo zatrudnionym pracownikom gorsze warunki emerytalne od tych, które mają obecnie pracujący stewardzi i stewardessy.

 

PAP