W Chorwacji na zagubione dziecko mówią Nina, ale nikt nie zna jej prawdziwego imienia. Historia dziewczynki poruszyła chorwacką opinię publiczną. Władze uważają, że mogła się zgubić w wielotysięcznym tłumie imigrantów z Syrii, który m.in. przez Chorwację próbuje się przedostać do Europy Zachodniej.

 

Nie wiadomo jednak, w jakim języku dziewczynka mówi. Nie jest znane jej pochodzenie. Władze mają nadzieję, że za pośrednictwem mediów uda się zwrócić uwagę jej rodziny.

 

Chorwacki minister rodziny Milanka Opacić zaprosił media, aby zapoznały się z Niną w Zagrzebiu, i poprosił o pomoc w znalezieniu "kogokolwiek, gdziekolwiek", kto ją rozpozna.

 

- Na ten moment nie mamy żadnych informacji, wciąż nie możemy dowiedzieć się, jakim posługuje się językiem i jak się nazywa - powiedział Opacić i zaapelował o udostępnianie przez światowe media jej podobizny.

 

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy do Chorwacji trafiło 330 tys. imgirantów. Wiele z nich to rodzice z małymi dziećmi.

 

news.sky.com