Pierwszoplanową postacią w ekipie Warriors był po raz kolejny Stephen Curry - zdobył 34 punkty i miał 10 asyst. Najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) poprzednich rozgrywek jest zadowolony ze swojej formy, jak i z dyspozycji kolegów.

 

- Jestem bardziej doświadczony i wydaje mi się, że jestem lepszym zawodnikiem niż w ubiegłym roku. Moim celem jest kolejny tytuł MVP, ale do tego jeszcze daleka droga. Podoba mi się nasza obecna mentalność. Nikt w szatni nie popadł w samozachwyt - podkreślił 27-letni rozgrywający.

 

"Wojownicy" wygrali 22. z rzędu mecz we własnej hali i śrubują klubowy rekord. Bilans 6-0 to najlepszy początek sezonu tego zespołu odkąd ma on siedzibę na Zachodzie (od sezonu 1962/63). Najlepszy start w lidze zaliczyli w sezonie 1960/61, gdy klub mieścił się w Filadelfii.

 

Klay Thompson dołożył w piątek 18 pkt, sześć zbiórek i pięć asyst, a Draymond Green 12 pkt, dziewięć zbiórek i osiem asyst. Najlepszy w zespole Nuggets był Danilo Gallinari - 25 pkt.

 

Tego dnia zakończyła się zwycięska seria zawodników Raptors, którzy triumfowali w pięciu poprzednich meczach w NBA, co było ich najlepszym początkiem sezonu. Teraz na drodze stanęła drużyna Orlando Magic, dla której 20 pkt zdobył Tobias Harris.

- To było to, co musimy robić. Kiedy przeciwnicy nie mają najlepszego dnia, musimy to wykorzystać - zaznaczył szczęśliwy trener "Magików" Scott Skiles.

 

W piątek jego podopieczni musieli sobie radzić bez mającego problemy z kolanem Nikoli Vucevica. DeMar DeRozan z ekipy gości w pierwszej połowie spotkania miał zaledwie trzy punkty, ale łącznie zdobył 23. Zespół Skilesa przegrał 11 poprzednich meczów z Raptors.

 

Koszykarze Cleveland Cavaliers wygrali u siebie z Philadelphia 76ers 108:102. Lider gospodarzy LeBron James zgromadził 32 pkt i miał 13 asyst. W drugiej kwarcie został 20. zawodnikiem w historii NBA, który zaliczył 9000 rzutów z gry. Jest piątym spośród aktywnych koszykarzy, mogących pochwalić się takim osiągnięciem. Pozostali to: Kobe Bryant, Kevin Garnett, Tim Duncan i Dirk Nowitzki.

 

Bryant uzyskał w piątek 18 pkt i przyczynił się do wyjazdowego zwycięstwa Los Angeles Lakers z Brooklyn Nets 104:98. "Jeziorowcy" zanotowali pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie.

 

Marcin Gortat zdobył dziesięć punktów, miał osiem zbiórek, a jego Washington Wizards przegrali z Boston Celtics 98:118. To ich druga porażka w sezonie, zaś pierwsza w hali rywala. Polski środkowy rozpoczął mecz w pierwszej piątce, przebywał na parkiecie 26 minut, trafił cztery z siedmiu rzutów z gry i dwa z trzech wolnych. Miał siedem zbiórek w obronie i jedną w ataku, rekordowe w sezonie pięć asyst i trzy bloki, a także przechwyt, stratę i dwa faule.

 

W piątym kolejnym spotkaniu najwięcej punktów dla "Czarodziejów” zdobył Bradley Beal - 24, który w tym sezonie nie schodzi poniżej tej granicy. Najwięcej punktów dla Celtics uzyskał Jared Sullinger - 21 i osiem zbiórek. Wizards mają teraz w lidze trzy zwycięstwa i dwie porażki, Celtics legitymują się bilansem 2-3.

 

PAP