Egipski śledczy: w ostatniej sekundzie nagrania z airbusa A321 słychać hałas

Świat
Egipski śledczy: w ostatniej sekundzie nagrania z airbusa A321 słychać hałas
PAP/EPA/MOHAMED HOSSAM

Ajman al-Mukaddam, szef komisji śledczej badającej katastrofę lotniczą na półwyspie Synaj, poinformował, że na nagraniu z czarnej skrzynki słychać głośny dźwięk, ale jednocześnie zastrzegł, że jest zbyt wcześnie na wyciąganie wniosków dotyczących jego pochodzenia. Oświadczył, że śledczy w dalszym ciągu rozważają wszystkie możliwe scenariusze katastrofy.

Mukaddam oświadczył, że znalezione na obszarze 13 km kwadratowych szczątki maszyny nie pozwalają ustalić charakteru oddziaływań, jakim została poddana.


Agencja Reutera podała, że egipskie władze przeglądają nagrania z kamer na lotnisku w Szarm el-Szejk, aby ustalić, czy zarejestrowano na nich podejrzaną aktywność. – Sprawdzamy, czy na przykład ktoś nie przemknął obok kontroli bezpieczeństwa czy wykrywaczy metali. Chcemy także ustalić, czy nie było żadnego podejrzanego zachowania wśród policjantów lub personelu lotniska – powiedział informator agencji.


O wybuchu informował francuski śledczy


- Czarna skrzynka zarejestrowała odgłos wybuchu na pokładzie samolotu rosyjskich linii Metrojet, który w sobotę rozbił się na Synaju - powiedział w telewizji France 2 anonimowy francuski ekspert, który bierze udział w wyjaśnianiu przyczyn tragedii. Podkreślił, że na pewno nie jest to odgłos wybuchu silnika, który mógłby świadczyć o usterkach technicznych maszyny. O bombie na pokładzie samolotu informowały trzy dni temu amerykańskie źródła wywiadowcze cytowane przez telewizję CNN.


Z kolei agencja Reutera w oparciu o rosyjskie źródła z branży lotniczej informowała, że w śledztwie, oprócz awarii technicznej, badana jest też wersja, iż katastrofę mógł spowodować "przedmiot umieszczony na pokładzie". Rozmówca agencji wyjawił, że "samolot nie mógł tak po prostu się rozpaść w powietrzu; musiało zaistnieć jakieś działanie". Wykluczono jednak zestrzelenie maszyny. Nie ma śladów świadczących o takim przebiegu wydarzeń.

 

PAP

 

przep

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze