- Głęboko wierzę, że na podstawie obrad forum można będzie budować publicystykę, przekaz popularny na ten temat. Historycy, którzy uczestniczą w tych pracach, obawiali się, że porozmawiają sobie, a nic z tego nie wyniknie. Zapewniłem, że patronują temu forum dwie potężne w swoich krajach instytucje, a zatem ich ustalenia będą istotne - podkreślił Ukielski.

 

W obradach Forum uczestniczy dwunastu znanych ekspertów. Ze strony polskiej przewodniczy mu prof. Waldemar Rezmer, a z ukraińskiej - prof. Jurij Szapował.

 

"Musimy się nawzajem usłyszeć"

 

Zdaniem szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wiatrowycza, Forum Historyków choć nie doprowadzi do wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie konfliktu z lat wojennych i powojennych, to stanie się ważnym polem wymiany poglądów. - Najważniejsze jest to, żebyśmy się nawzajem usłyszeli. Żebyśmy zrozumieli, że są wydarzenia, na które każda ze stron patrzy w inny sposób. To jest właśnie dialog. Chcemy wymieniać się informacjami, przedstawiać swoje poglądy i nawzajem je weryfikować - ocenił.

 

Wyniki spotkań historyków będą publikowane m.in. na stronach internetowych IPN-ów obu państw.

 

Decyzja o utworzeniu Polski-Ukraińskiego Forum Historyków zapadła w maju, podczas wizyty kierownictwa IPN w Kijowie. "Wizyta ta stała się okazją do pierwszego od wielu lat spotkania członków kierownictwa obu Instytutów Pamięci Narodowej – polskiego i ukraińskiego. Było to możliwe dzięki wznowieniu kontaktów, jakie nastąpiło po przemianach politycznych na Ukrainie zapoczątkowanych na Majdanie" - informował wówczas IPN.

 

Antypolskie vs. antyukraińskie

 

W relacjach historycznych z Ukrainą dla Polski najbardziej bolesną kwestią jest akcja zbrojna Ukraińskiej Powstańczej Armii przeciwko ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej. Jej celem było całkowite usunięcie Polaków z tych terenów. Oblicza się, że w wyniku działań UPA zginęło około 100 tys. Polaków.

 

Na Ukrainie antypolski aspekt działalności UPA nie jest szeroko znany. Formację tę traktuje się dziś jako główną siłę narodowowyzwoleńczą i jedyną organizację walczącą w drugiej wojnie światowej pod ukraińskimi flagami.

 

Ukraińcy także mają wobec Polaków swoje pretensje. Tłumaczą, że zbrodnia wołyńska to wynik polskiej polityki lat międzywojennych wobec ich grupy narodowościowej, i przypominają pacyfikacje ukraińskiej ludności Galicji z 1930 roku. Wypominają także Polsce Akcję Wisła z 1947 r., która polegała na wysiedleniu Ukraińców z terenów Polski południowo-wschodniej na tzw. Ziemie Odzyskane.

 

PAP